Justyna nie chce chodzić do kościoła, ale boi się sprzeciwić mamie. Macie dla niej jakieś porady?

,,Hej, chciałam się Was poradzić w pewniej sprawie, która jest dla mnie problematyczna. Proszę wrzućcie ten list na stronę, bo chciałabym, żeby czytelniczki mi doradziły. Chodzi o to, że mam 16 lat i mama zmusza mnie do chodzenia do kościoła. Wydaje mi się, że jestem już na tyle dorosła, żeby móc sama o sobie decydować, ale moja matka widzi to inaczej. Próbowałam już różnych metod, żeby się wykręcić (kiedyś np. chciałam po prostu całą niedzielę przeleżeć w łóżku, żeby nie iść, ale po mega kłótni ściągnęła do domu mojego wujka! Miałam godzinną pogadankę i w końcu dla świętego spokoju poszłam tam wieczorem. Oczywiście matka ze mną, bo mi nie wierzyła, że pójdę). Właściwie co tydzień się o to żremy, bo ja wciąż liczę, że ona odpuści, ale widzę, że jest coraz gorzej. Musiała też gadać z księdzem od religii, bo on też co zajęcia przekonuje mnie (niby gada do całej klasy, ale czuję, że mu chodzi o mnie), dlaczego powinniśmy chodzić do kościoła.

Czytaj dalej:

1
2
PODZIEL SIĘ

9 KOMENTARZE

  1. ja chodziłam na Kurs Alfa, po którym bardzo się zmieniłam ( na lepsze :p )
    jest to kurs dla wierzących i nie tylko, wiele osób zmieniło swoje nastawienie do wiary i do tego, jak w kościołach o tym mówią. 🙂
    serdecznie polecam 🙂

  2. Do nie dawna miałam ten sam problem tyko do kościoła a jak zaczęłam mówić o tym ze nie wierzę itp to zaczęła strzelać fochy no cóż … po kilku miesiącach chyba zrozumiała ze ja nie chodzę dlaczego ze nie wierzę w tą całą szopkę jaką księża robią (nie odnosi sie do wszystkich). Nie ich chorych przekonań i tyle . A jak.powiedziałam mamie że tam nie pójdę po tym wszystkim dała spokój z tym

  3. Może przy twojej parafii działa Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży? Jeśli tak to jest świetna organizacja i radzę ci żebyś poszła na chciaż jedno spotkanie, może to poskutkuje! Miałam kiedyś identyczny punkt widzenia na sprawy Kościoła, ale po tym całkowicie się zmieniłam i jestem całkowitym człowiekiem (oczywiście na lepsze). Mam nadzieję, że pomogłam:)

  4. Zastanów się czy spędzenie tej 1h z całego tygodnia w kościele jest dla ciebie takie trudne .Pomyśl ile czasu danego od Boga spędzasz oglądając tv , grając itp. A poświęcając tą 1h Bogu wiele zyskujesz . Poczytaj o zakładzie Pascala: Człowiek może wierzyć lub nie wierzyć w istnienie Boga. Jeśli wierzy, to traci życie doczesne (na rzecz modlitw i czynienia dobra) i otrzymuje życie wieczne. Jeśli nie wierzy, to zatrzymuje życie doczesne i traci życie wieczne. Pascal wywnioskował, że wiara bardziej się opłaca, ponieważ ryzykujemy tylko czas życia, który jest zazwyczaj krótki, a nagrodą może być życie wieczne. Polecam również obejrzeć sobie świadectwo Piotra i Jacka .Twoja mama chce dla ciebie dobrze 🙂

  5. Moim zdaniem powinnaś się zastanowić nad tym czy wierzysz. Ja przez bardzo długi czas byłam naprawdę wierząca, tak jak moja rodzina, ale z czasem to się zmieniło. Zaczęłam więcej myśleć na temat wiary i to wszystko nabrało dla mnie trochę innego sensu. Moi rodzice nie byli zadowoleni z tego że nie chodzę do kościoła, ale kiedy wytłumaczyłam im jak to wszystko wygląda z mojego punktu widzenia i dlaczego przestałam wierzyć, odpuścili i uznali, że moje argumenty mają sens i nie wynika to z mojego lenistwa. Uważam więc że jeśli wytłumaczysz na spokojnie swojej mamie dlaczego nie chcesz chodzić do kościoła, to powinna z czasem to zrozumieć. Jeśli jednak wierzysz i twój problem polega na tym, że zwyczajnie Ci się nie chce to trochę tego nie rozumiem i czasem lepiej się przemóc. A chodzenie do kościoła z rodzicami to nie jest chyba wstyd ( przynajmniej dla mnie) no i chodzenie tam żeby korzystać z telefonu lub rozmawiać jest głupotą. 🙂

  6. Twoj problem polega na tym ze nie chcesz chodzic bo nie wierzysz.czy dlatego ze ci sie nie chce. Jak nie wierzych to powiedz to mamie bo moze to zmieni postac rzeczy a jak nie chce ci sie chodzic to nie dziwie sie twojej mamie.

  7. Mam dokładnie ten sam problem! Nigdy nie wierzyłam i wierzyć nie będę mimo to moja matka zmusza mnie do chodzenia do kościoła. Jestem ATEISTKĄ z krwi i kości a przez nią musze co tydzień tracić około godziny życia…

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here