Źródło: Pinterest

Roksana wścieka się, że z powodu koronawirusa dostaje mniejsze kieszonkowe. Rozumiecie jej złość?

Koronawirus wpłynął negatywnie na sytuację finansową wielu rodzin. Niektórzy do dzisiaj nie uporali się z problemami. W takiej sytuacji znaleźli się rodzice Roksany, którzy w zeszłym roku obcięli jej kieszonkowe. Przeczytajcie jej list.

„Hej, piszę ten list, żeby się wyżalić, bo już nie wiem co mam zrobić. W zeszłym roku, na samym początku pandemii, moi rodzice obcięli mi kieszonkowe. Różnica dość znacząca, bo zamiast 200 zł na miesiąc dostaję teraz 150. Poza tym stwierdzili, że koniec ze wspólnym chodzeniem na zakupy i mam sobie sama kupować ubrania, więc różnica jest jeszcze większa!

Początkowo nie robiłam problemów. Rozumiałam sytuację, mamie obcięli pensję, ale to było rok temu! Od tego roku mama ma 100% pensji, na dodatek pracuje zdalnie, więc odchodzi jej sporo kosztów, a podnieść kieszonkowego nie chce. Ojciec trzyma jej stronę, a ja jestem bezsilna. Ponoć nie znam wartości pieniądza i dzięki temu zacznę doceniać, to co mam. No jak nie znam, skoro na nic mi teraz nie starcza? To chyba jasno wskazuje na to, że znam!

Rozmowy nic nie dają, a ja już mam dość biedowania. Marzyłam o nowszym iPhone, a teraz to nie chcę myśleć, jak długo będę musiała na niego uzbierać. Zanim to się uda, to ten model będzie już stary. Oczywiście próbowałam namówić rodziców, żeby kupili mi telefon, ale nie chcą o tym słyszeć. Kompletnie nie wiem, co się z nimi stało.

Jak z nimi rozmawiać? Ktoś ma pomysł? Próbowałam już chyba wszystkiego”.

Roksana, 15 lat.

Polecamy: „Koronawirus zniszczył mój związek!”

Źródło: Pinterest

23 KOMENTARZE

  1. Powiem tak. Ja miałam 20 zł i nie płakałam. A wręcz się cieszyłam. Uzbierałam na to, co miałam ochotę. Nauczyłam się oszczędzać, co ważne – nie jestem wymagająca i wydałam pieniądze, spełniając swoje zachciankę.
    A u Ciebie wynosi 150zł x 12 miesięcy = 1800zł
    Naucz sie doceniać pieniądze, wysilek rodziców i zmień myślenie, to zrozumiesz, że to praca i to jest duża kwota 😉 A jak Ci sie nie podoba, to idz do pracy i może zrozumiesz, że to nie jest łatwe. Bierz pod uwagę, że rodzice widocznie mieli powód oraz muszą opłacić mieszkanie, prąd. – wszystko kosztuję moja droga.

  2. Hm, muszę się zgodzić z moimi przedmówczyniami – 150 zł to dużo! Ja dostaję 30 i starcza mi na wszystko. A niektórzy nie dostają kieszonkowych wcale. To po prostu jest bardzo egoistyczne podejście. Weź się w garść i doceń, to co masz! Tak jak większość osób pisało- znajdź jakąś pracę dorywczą, sprzedaj ubrania. Możesz dorobić nawet do tych 200 zł! Przez takie zachowanie ludzie mogą zacząć cię postrzegać jak rozpieszczoną księżniczkę (bez obrazy), chyba nie chcesz, aby tak było, prawda? Jeśli rodzice zmniejszyli ci kieszonkowe, na pewno mieli ku temu powód, nie tylko z powodu covida.
    Pozdrawiam :3

  3. Moja droga, rodzice dają ci tyle ile są zapewne w stanie, albo chcą też nauczyć Ciebie samodzielności. Może zacznij sama jakoś dorabiać jak Ci nie starcza? Możesz posprzedawac ubrania, w których nie chodzisz, czy sprzedawać ręcznie robione ozdoby, wyprowadzać psy, dawać korepetycje itp. Poza tym jak uzbierasz sama na nowy telefon to później docenisz go bardziej, będziesz go bardziej szanować, bo będziesz pamiętała ile wysiłku włożyłaś w uzbieranie pieniędzy. A może warto też z czegoś zrezygnować? Może odpuść sobie tyle zakupów, kupuj tylko to co ci jest naprawdę potrzebne, może kup tańszy telefon. Tak naprawdę nie wiesz co czeka Cię w przyszłości, nie wiesz ile będziesz miała pieniędzy, a dzieisjsze świat jest też taki, że niestety coraz więcej ludzi traci pracę. Dlatego też warto robić oszczędności. Zastanów się czy napewno potrzebujesz tego telefonu? Jest mnóstwo rodzin, w których nastolatki w twoim wieku nie mają pieniędzy na ubrania czy kosmetyki, dostają mniej albo w ogóle, ale dzięki temu mają moblizację i motywację, żeby robić więcej. Nie narzekaj, staraj się docenić to co masz i pokaż rodzicom, że jesteś super córką, a może dadzą Ci niedługo więcej. Pomagaj im itp ☺️

  4. Wiesz, chyba jesteś trochę egoistyczna. Ja dostaję 40 zł miesięcznie i to mi wystarczy więc nie masz co narzekać, inni maja gorzej. Możesz sama zarobić, wtedy nauczysz się samodzielności i zobaczysz że to trudne. Poszukaj ofert pracy w swojej okolicy, daj ubraniom drugie życie, sprzedaj zabawki… pomyśl czy nowy telefon naprawdę jest ci potrzebny. A to że koleżaneczki mają drogie i nowe rzeczy nic nie znaczy. Ja całą kasę z komunii zamierzam wydać na potrzebujących. Na schronisko, i na chore dzieci. Możecie wyzywać że jestem “matka teresa” ale to o niebo lepsze uczucie niż kupowanie nowych ciuchów. Poza tym, przytoczę tu cytat że bogactwo koniec końców nie ma znaczenia: “Z niczym na ten świat nie przychodzimy, i nic z niego nie zabieramy”. O, i jak słusznie zauważylaś, nowy ajfonik i tak zastąpi nowszy model. Więc po co? Chyba masz na tyle rozumu żeby nie błagać rodziców o więcej. Ciesz się że cookolwiek ci coś dają.

  5. Ja jeszcze niedawno dostawałam 50zł i przyznaję, że nie byłam zadowolona z tego, gdy moje kumpele miały kasę na dużo, różnych, drogich rzeczy. Teraz pomagam tacie z pracą i wypełniam głupie zgody, np. na to czy ktoś się zgadza na apkę firmową na tel. Za tą pomoc tata przelewa mi 200zł mimo, że nie idzie najlepiej w firmie. Tu chodzi o czyny, a nie słowa. Jestem pewna, że jak coś zrobisz, a nie będziesz tylko gadać, to ci podwyższą kieszonkowe.

  6. Dostajesz za nic 150zł, i ciągle źle, chcesz dostawać więcej i więcej. Tak powstają nieroby, które żerują na socjalu z pieniędzy ludzi, którzy faktycznie pracują.

  7. Moja rada?

    -Popraw oceny.
    -Wypełniaj swoje obowiązki.
    -Rozmawiaj i spędzaj więcej czasu z rodzicami.
    -Możesz im pokazać na co wydajesz te pieniądze: oglądać ubrania z nimi i za ich radą wybierać te warte kupienia. I następnie kupować je z twoich pieniędzy. Zauważą jak do nich podchodzisz.
    -Iść do pracy: może zauważysz, że pieniądze z nieba nie spadają a nowiutki telefon nie jest ci potrzebny. Poza tym pokażesz rodzicom, że traktujesz pieniądze poważnie.

    Ale przy tym co prezentujesz swoją postawą faktycznie będzie ciężko.

  8. Pewnie zorientowali się jaka jesteś rozpieszczona i żałują dawania ci aż tak dużego kieszonkowego. Słusznie, jak ja prosiłam o podwyżkę do 100zł to przez długi czas wypełniałam swoje obowiązki i starałam się o wyższe stopnie. A ty chcesz 200 zł zamiast 150 na swojego IpHoNA xdd

  9. XDD ja dostaję 40zł i się cieszę a tu księżniczka stęka że ma “tylko” 150zł. Egoistka z ciebie straszna, pomyśl o tym, że rodzicom też jest trudno, a ty tylko o sobie.

  10. Rada ode mnie zacznij pracować to wtedy uszanujesz wartość pieniądza 😉 W twoim wieku możesz nawet rozdawać ulotki, trzeba poszukać i zarobisz jakieś grosze. Rozumiem twoją złość i żal, ale wiesz mi twoi rodzice mają rację. Mówisz, że chcesz mieć najnowszego iPhona niektórzy mogą sobie o tym pomarzyć. Sprzedaj ciuchy w których nie chodzisz i poszukaj pracy może wtedy docenisz co ci rodzice dają 🙂

  11. 150 zł? To strasznie dużo! Ja nic nie dostaję, rodzice kupują mi ubrania, dwa, albo trzy razy w roku babcia mi coś da, i mi starcza, zwłaszcza teraz gdy nie ma wychodzenia z domu. Nie wiem o co Ci chodzi 150 zł na miesiąc to naprawdę sporo.

  12. 150zł to jest dużo. Niektórzy dostawają po 50zł lub wcale. Pomyśl sobie, że karmią Cię. Płacą za ciebie prąd, wodę itp Opłacenie mieszkania, ubezpieczenie czy też środki (typu proszek do prania, do zmywania itp)
    Rada – wiele firm w Twojej okolicy poszukuje na weekendy lub przez wakacje osób do pracy 🙂

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here