Zuzanna ma problem ze swoim byłym chłopakiem i prosi Was o pomoc.

,,Cześć, mam na imię Zuzanna i mam 16 lat. Moja sytuacja, powiem szczerze, że jest dość zabawna, ale z drugiej strony mnie przeraża. Pokrótce wyjaśnię, o co mi chodzi. Więc tak, z moim chłopakiem (byłym oczywiście) chodziłam dwa lata. Bardzo mi na nim zależało, a rozstanie było istnym końcem świata. Moja waga, a z tym samoocena sięgnęła dna… Nie chciałam patrzeć na ŻADNEGO chłopaka, miałam taki jakby… uraz? Ktoś mnie zranił i nie potrafię już zaufać. Ale Kuba (tak go nazwę) nie dawał za wygraną… przychodził, przepraszał, przynosił kwiat, ale było już za późno. Kuba przychodząc do mnie odnawiał tą “ranę”. Nie mogłam się otrząsnąć, wciąż płakałam po nocach.

Aż przyszedł ten cudowny dzień… poznałam chłopaka. Nazwijmy go Grześ. Więc, Grześ był i jest zabawnym, sympatycznym oraz przystojnym chłopakiem. Zna moją “przygodę” z Jakubem i wie co zaszło między nami (czego nie napiszę bo to zbyt… prywatne?). Stara się mi pomóc jak może, ale wiem, że liczy na coś więcej niż przyjaźń. Niestety, wciąż “prześladuje” mnie przeszłość, te trudne chwile i to świństwo, które zrobił Kuba.

Od razu mówię, nie pójdę do psychologa, bo nie i tyle. Nie mam zaburzeń lub czegoś w tym stylu, po prostu jet mi ciężko, tak…? Do tego boli mnie jak widzę Kubę, który obściskuje się z wytapetowanymi laseczkami… tak mi ich szkoda, je też pewnie tak wykorzysta. A Grzesiek? Szkoda mi chłopaka, widzę, że się naprawdę stara. Zastanawiam się, czy zaryzykować… czy wyjechać na koniec świata i zapomnieć o tych dupkach. Wiem, że nie jesteście poradnią psychologiczną… ale może ktoś mi coś doradzi. Weźcie pod uwagę to, że wasz były chodzi do równoległej klasy i codziennie pokazuję się z inną “lasencją”. Niby odpowiedź jest prosta “zapomnij i daj szansę Grześkowi”, powiem tak: ŁATWO MÓWIĆ. Proszę o pilną pomoc”.

,,Mój były mnie prześladuje"

Źródło zdjęć: http://pl.pinterest.com

PODZIEL SIĘ

5 KOMENTARZE

  1. Zaryzykuj… Bycie samą może być owiele gorsze niż to co przežywasz teraz. Jeżeli nie jesteś pewna co do niego nie rób…bardzo dużych kroków tak to nazwijmy.

  2. Jak to przeczytałam to widzę prawię siebie, bo jakiś czas temu po dwóch latach rozstałam się z chłopakiem ( ciężki miał charakter,ale masz racje to prywatne) po prostu po takim czasie miałam dość poniżania próbowałam skończyć to miliony razy ale on nagle zmieniał się na chwilę w miłego chłopaka abym wróciła a potem znów to samo. Ale teraz się odważyłam na poważnie i udaje mi się, wspiera mnie przyjaciel, z którym chyba może wyjść coś więcej. Do rzeczy.Twierdzę, że powinnaś dać “Grzesiowi” szanse,w sensie abyście powoli się poznawali spotykali miło spędzali czas,bo co da siedzenie w domu opłakiwanie takiego dupka? Nawet jeśli przeżyłaś z nim miłe chwile to nie były one warte tego cierpienia. Mówię szczerze, na własnym przykładzie, nie odsuwaj “Grzesia” od siebie. Możesz go odepchnąć a potem się okażę że mogłaś być z nim bardzo szczęśliwa 😉 Powodzenia.

  3. Hej! Nie chcę namawiać albo coś (napisałaś, że do psychologa nie pójdziesz) ale może mama Ci pomoże? Nie musi być mamą. Ciocia? Babcia? Starsza siostra/kuzynka? Do taty też możesz się zwrócić ale nie wiadomo jak zareaguje. Zapytaj kogoś z rodziny czy był w podobnej sytuacji. Jeśli jesteś nieśmiała to napisz list i połóż w widocznym miejscu. “Kuba” nie jest Ciebie wart, nie zasługuje na Twoją uwagę. Spróbuj dać szansę “Grześkowi”. Wiem, że to dla Ciebie trudne. Powodzenia ;3

  4. Zgadzam sie z Klaudia. Sprobuj dac mu szanse, wiem ze to bardzo trudne, ale za jakis czas wszystko wroci do normy, zle emocje zwiazane z bylym chlopakiem wycisza sie. Mysle, ze nie powinnas marnowac szansy, jaka masz z Grzeskiem.

  5. Jeśli czujesz, że na tyle znasz Grześka i jest tobie bliski,zdążyliście sie poznać to powinnaś dać mu szansę.Kubą się nie przejmuj skoro tak przedmiotowo traktuje dziewczyny.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here