Okres ciąży i poród

W tym artykule opisuję, jak wygląda ciąża i poród z perspektywy osoby postronnej. Jeśli chcesz wiedzieć jak wygląda ten piękny i niesamowity czas – czytaj dalej!

Początek ciąży jest najzabawniejszy –  wtedy jeszcze nikt nie ma pojęcia, co się dzieje! Niby jest już widoczna jakaś mała kulka, ale nie daje o sobie znać. Potem pojawiają się pierwsze objawy – brak miesiączki, uczucie pełności, wymioty. Najpierw raczej myślimy, że to niestrawność, jakieś opóźnienie okresu i tym podobne. Jednak w jakimś momencie trzeba zrobić test ciążowy… Przecież każdy wie, jak powstaje ciąża i nie ma co udawać. I wtedy po pozytywnym wyniku testu, zaczyna się prawdziwa jazda!

Jeśli ktoś nie lubi opisu takich rzeczy, to lepiej niech nie czyta. Artykuł jest w 100% pozbawiony tematów tabu.

Okres ciąży i poród – jak wyglądają?

Wszystkim wydaje się, że to piękny czas i w ogóle podniosły. Nic bardziej mylnego – to moment, kiedy ta cała komedia się zaczyna, a tempa nabierze po porodzie. Uświadamiamy sobie, że przecież nic nie mamy dla dziecka i nie jesteśmy na nie gotowi… Lista rzeczy, jaką potrzebuje noworodek, przekracza każdą listę zakupów w późniejszym życiu! Zaczyna się organizacja rzeczy, takich jak łóżeczko, kołyski, butelki i milion innych rzeczy, które zawładną domem na kolejne kilka miesięcy. Potem będą to zabawki – przecież nie ma lekko. I tutaj jest też moment reorganizacji domu – maluch potrzebuje przecież pokoju! Remonty, wybieranie mebli, farb i innych bibelotów, to pikuś przy tym, ile trzeba w to włożyć pracy. Czasem remontu wymaga pół domu, żeby np. przesunąć ścianę i stworzyć nowy pokoik, czy usunąć strome schody. Oczywiście kominek od tej chwili jest zakazany i mimo zainstalowania super drogiej osłonki i tak nikt się nie odważy go używać ,gdy dziecko jest w tym samy mieście! Może jak wyjedzie do cioci… Nie! Absolutnie nie, bo co jeśli kominek zadymi dom, a my nie zdążymy go wywietrzyć?! Tak, od teraz myśli się o takich zagrożeniach.

Jest też czas jeszcze na początku ciąży, kiedy ciężko wyjść z łazienki przez wymioty. Wtedy też jest mega szał na zdrowie – same soczki, zero słodyczy i w ogóle to kupujemy tylko produkty bio oraz organiczne! Leki i suplementy są brane na wszystko, łącznie z tabletkami na lepszy wzrok (zapewniam, że takowe istnieją). Ten szał na zdrowie jest uzasadniony – przecież tam gdzieś na dole, tworzy się nowy człowiek. Trzeba mu dać wszystko, co najlepsze na starcie, bo to najważniejszy czas. Powikłania po ciąży, mogą zaważyć na całym życiu dziecka i skutkować różnymi urazami. Oczywiście w domu nie ma już papierosów, ani alkoholu (jeśli wcześniej były).

Zaczyna się etap zachcianek… Z cyklu: „Chcę kotlety mielone teraz, nieważne, że jest druga w nocy!”

W tym okresie w domu można znaleźć produkty, o których istnieniu wcześniej nie miało się nawet pojęcia. To niesamowite, co można kupić w sklepie, będąc w ciąży! Albo zawsze omijałam te dziwne produkty albo są one specjalnie przeznaczone dla ciężarnych. Od każdej czekolady, z każdym dodatkiem, po pasztet z soczewicy – tak to mniej więcej wygląda. I trzeba być przygotowanym na każdą ewentualność smakową, nawet w nocy. Tak więc mamy w domu pół sklepu… I ciasto od cioci, bo inne jest niedobre.

Brzuch rośnie, a wraz z nim strach i panika. Bo przecież nie wiemy co tam się dzieje, czy maluch rośnie dobrze… Zaczyna się strach o przyszłość maluszka. Plany, gdzie pójdzie do szkoły, czy będzie jeździć z nami na rajdy samochodowe… Jest wiele pytań bez odpowiedzi. I wbrew pozorom pytanie o płeć jest najmniej ważne. Gdy oczekujemy dziecka, to już bez różnicy czy będzie chłopczyk, czy dziewczynka. Raczej myśli się o tym, jak maluch będzie żyć. I jak każda starsza siostra (piszę ten wpis dla Was, po narodzinach brata), martwię się w jakim świece będzie on żyć. Zastanawia mnie smog, ocieplenie klimatu, stan polityki krajowej i światowej. Do tego nie chcę, żeby żył w świece gier i telefonów. Pragnę mu zapewnić dobrą przyszłość, ale nie mam wpływu na wiele rzeczy…

Następnie przychodzi moment, kiedy znamy płeć dziecka na 99%. Jak mówiłam – nie jest to najważniejsze, ale warto wiedzieć, na co się szykować. Wiadomość o płci dziecka raczej nie może rozczarować, ani ucieszyć. To fakt, który już był, zanim się o nim dowiadujemy. Przecież w dniu badania nie odbywa się tajne losowanie nad tym. Już wcześniej maluch się kształtował odpowiednio a my się tylko dowiadujemy.

Przed porodem zaczyna się wyczekiwanie. Ten stan gotowości od około 7 miesiąca, ponieważ czasem zdarza się taki wczesny poród, trwa… długo. Torba do szpitala leży gotowa, dokumenty też. Sąsiedzi wiedzą, żeby ewentualnie pomóc z psami czy żeby dowieźć rzeczy. I czekamy…

Ten okres jest ciężki gdy się wyczekuje na telefon czy już się zaczęło. Kiedy maluch zechce iść na świat? Tylko on wie… Mój brat urodził się ponad tydzień po terminie, więc można sobie wyobrazić nasze nerwy.

Jednak gdy już się zacznie… Oj nie jest lekko. Ból podczas porodu jest porównywalny do łamania na raz kilku kości. Nie było mnie przy porodzie ale znam szczegóły z pierwszej ręki. Ból, pot i łzy. Ale łzy szczęścia. Bo w końcu po 9 miesiącach- prawie roku- poznajemy tego małego krasnala! Nie liczy się stres ani ból-  jest tylko radość 🙂

Do następnego,
leniwy_human z bratem 🙂

Będę miała rodzeństwo! Co teraz?!

Jak powiedzieć rodzicom o nieplanowanej ciąży?

Źródło zdjęć: Favim | Pixabay

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here