Alicja straciła głowę dla chłopca, którego poznała na wakacjach w Turcji. Czy ta miłość ma szanse przetrwać?

,,Siemka, potrzebuję porady czytelniczek, bo może jakaś była w podobnej sytuacji, dlatego proszę o zamieszczenie listu na stronie. Chodzi o to, że tydzień temu wróciłam z wakacji w Turcji i nie wiem co robić, bo się zakochałam. Już pierwszego dnia mi się spodobał i ja mu chyba też. On pracował w hotelu, w którym byłam na wakacjach i codziennie przynosił mi nad basen jakieś kolorowe drinki (oczywiście bez alkoholu), choć nie musiał tego robić. Znał kilka słów po polsku i tak śmiesznie je mówił, że się normalnie rozpływałam. Zawsze wieczorami chodziliśmy tańczyć (na terenie hotelu była taka dyskoteka, więc rodzice mnie puszczali, bo pełno młodych tam chodziło, zresztą raz też tam poszli). Mówił mi, że jestem bardzo piękna i że mu się podobam i stało się. Wpadłam po uszy! Moim rodzice go polubili (jeden dzień miał wolny i w sumie mógł robić co tylko chce, a zaproponował mi, że oprowadzi mnie po najpiękniejszych miejscach, ale moi rodzice powiedzieli, że samych nas nie puszczą, więc poszli z nami i on w ogóle tak swobodnie z nimi gadał, było super!), ale oni chyba nie traktują tego wszystkiego poważnie. A ja jestem załamana, no bo czy go jeszcze zobaczę? Już z nimi gadałam, że chcę za rok też jechać do Turcji, ale to jeszcze tyle czasu, że chyba mi serce pęknie. Piszemy na fb i on powiedział, że może mu się uda zimą przylecieć do Polski! To by było cudownie, ale boję się, że on mnie tylko bajeruje. No nie wiem, co myślicie? Jest sens czekać? Bo odezwał się do mnie mój były, ale w sumie to mam go gdzieś, bo strasznie tęsknię za tamtym…Pomocy!” Alicja, 15 lat.

Źródła zdjęć: https://www.pexels.com | http://weheartit.com

6 KOMENTARZE

  1. Pamiętaj, że słowa Turka należy dzielić przez 2, a najlepiej przez 4. Dla nich kobiety o jasnej cerze, kolorowych oczach i jasnych włosach są piękne, bo są inne od Turczynek, więc nie rób też sobie nadziei. Ja jednak spróbowałabym na Twoim miejscu, najwyżej się nie uda 😉

  2. Hej Alicja, doskonale wiem co teraz czujesz w tej zaistniałej sytuacji. Ja mam 16 lat, też byłam w Turcji i miałam podobną sytuację, Również poznałam cudownego chłopaka, tylko, że w moim przypadku rodzice nie pozwolili nam się widywać poza hotelem. Nasze relacje opierały się głównie na rozmowach w międzyczasie jego pracy, też przynosił mi kolorowe drinki, też rozpływałam się słysząc jego głos i widząc jego uśmiech. To wszystko było “magiczne’ można tak to określić, wakacje sprzyjają takim przygodom i znajomościom. Niestety po powrocie do Polski, nastąpiło zderzenie z rzeczywistością, kontakt był przez Facebooka, przez rozmowy przez telefon, ale nie było to już to samo. Z czasem kontakt zanikł, zauroczenie przeszło, a ja wpadłam w rutynę dnia codziennego i zapomniałam o nim, a on pewnie o mnie. Przeżyłam to bardzo, ale wyszłam z tego. Opisałam moją sytuację, bo może coś ci pomoże. Jednak wracając do ciebie, to nadal utrzymujcie kontakt, piszcie, dzwońcie, najlepiej rozmawiajcie przez Skype’a. Dużym plusem będzie fakt, jeżeli to on będzie pisał pierwszy i będzie wykazywał chęć. Niestety muszę cię zmartwić w jednej kwestii, niejednokrotnie te obietnice dotyczące odwiedzin w Polsce mijają się z rzeczywistością. W międzyczasie okazać się może, że nie uda mu się przylecieć do Polski ze względów finansowych lub też kogoś pozna..Może to brzmi okropnie, ale ja latam na tego typu wakacje od ponad 4 lat, pojęcie mam. Wygląda to mniej więcej tak, co turnus to nowe dziewczyny, młode, blondynki( choć kolor włosów nie zawsze ma znaczenie, chodzi tu o słowiańską urodę) i wiadomo, że taki chłopak nie przepuści okazji, aby nie zaczepić którejś z nich, przeżyć przygodę. Nie musi tak być w każdym przypadku, może między wami to akurat to coś poważnego. Radzę ci jednak, abyś usiadła i to wszystko przemyślała, czy aby na pewno to zakochanie, czy tylko zwykłe zauroczenie ( a wakacje i klimat temu sprzyjają, zazwyczaj w letnim szaleństwie nie potrafimy odróżnić tych dwóch uczuć, jakże różnych od siebie). Przede wszystkim określ jakie to uczucie, jaki ma to wszystko sens, a przede wszystkim przyszłość. Naprawdę lepiej w porę się obudzić, niż mieć potem złamane serce,a to boli bardzo. Jednak życzę wam mnóstwo szczęścia żebyście byli razem i udało wam się spotkać w zimę. Pozdrawiam cieplutko 🙂 Proszę, jak masz jakieś pytania pisz śmiało tutaj lub napisz o kontakt do mnie, bardzo chętnie ci pomogę, przeszłam trzy razy taką sytuację, wiem co i jak. Napisz też jak wszystko się toczy. 🙂

  3. A, zapomniałam jeszcze dodać, że teraz kontakt jest bardzo ułatwiony! Jest skype, facebook… Nie musicie pisać do siebie nawzajem listów i czekać pół roku aż dojdą. Obecnie, chcąc utrzymywać znajomości na odległość, jesteśmy w bardzo komfortowej sytuacji 🙂 Dlaczego by więc nie spróbować>

  4. Nie zgadzam się z “Lovelove”. Zastanów się. Czy za 3 lata chcesz zastanawiać się “co by było gdybyś dała szansę tej miłości” i żałować, że tego nie zrobiłaś? Lepiej zaryzykować i wiedzieć, niż potem przez całe życie żałować jednej decyzji. Na razie interesuje się Tobą tylko Twój były, a skoro, jak piszesz, olałaś go, to nie masz nic do stracenia. Nadal pisz z chłopakiem z Turcji, a jeśli uda Wam się spotkać w zimę, zobaczysz, czy nadal jesteś nim oczarowana tak samo jak wcześniej i wtedy podejmiesz decyzję 🙂 Trzymam za Was kciuki!
    PS Jeśli zależy Ci na tym związku, to wszystko jest możliwe.

  5. Moim zdaniem nie ma szansy to przetrwać, ponieważ dzieli was tysiące kilometrów a będziecie się widywac 2 razy do roku? A przez fb to nie ma sensu, ponieważ nie wiesz co on robi gdy nie pisze a nawet gdy pisze. Jest też duże prawdopodobieństwo że cię tylko bajeruje

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz swój komentarz!
Wpisz tutaj swoje imię