samoocena
Fot. Unsplash

Niska samoocena to problem, który dotyka ogromnej liczby osób – niezależnie od wieku, wykształcenia czy sytuacji życiowej. Często rozwija się stopniowo, a osoba, której dotyczy, przez długi czas nawet nie zauważa pierwszych sygnałów. Poczucie własnej wartości jest fundamentem funkcjonowania psychicznego: wpływa na relacje, decyzje, odwagę w podejmowaniu wyzwań i sposób radzenia sobie z porażkami. W tym poradniku wyjaśniamy, z czego bierze się niska samoocena, jak objawia się na co dzień oraz w jaki sposób można ją odbudować.

Z czego bierze się niska samoocena?

Niska samoocena bardzo często ma swoje źródło w dzieciństwie. Krytyka, brak wsparcia, porównywanie do innych, wymagania niemożliwe do spełnienia czy brak poczucia bezpieczeństwa mogą ukształtować przekonanie, że „nie jestem wystarczająco dobry”. Duże znaczenie ma także sposób, w jaki dziecko obserwuje dorosłych – jeśli rodzice sami zmagają się z niską samooceną, dziecko uczy się podobnych schematów myślenia.

U dorosłych niska samoocena może wywołać się również przez urazy emocjonalne, mobbing, odrzucenie, nieudane relacje, przewlekły stres, a nawet choroby somatyczne wpływające na wygląd czy sprawność. Kolejnym czynnikiem jest perfekcjonizm – osoby stawiające sobie nierealne wymagania często doświadczają chronicznego poczucia porażki.

Warto podkreślić, że niska samoocena nie powstaje z dnia na dzień. To wynik długotrwałych doświadczeń i utrwalonych przekonań, które – jeśli nie zostaną przepracowane – mogą towarzyszyć przez lata.

Jak zachowuje się osoba o niskiej samoocenie?

Osoba o niskiej samoocenie często unika sytuacji, w których mogłaby zostać oceniona. Może rezygnować z wyzwań, odkładać decyzje lub wybierać najbezpieczniejsze rozwiązania, nawet jeśli nie są dla niej korzystne. Często nadmiernie przeprasza, tłumaczy się lub usprawiedliwia.

Takie osoby mają również skłonność do minimalizowania swoich sukcesów: zamiast mówić „udało mi się, bo się starałem”, twierdzą „to przypadek”, „miałem szczęście”, „każdy mógłby to zrobić”. W relacjach mogą godzić się na niewłaściwe traktowanie, ponieważ czują, że „na więcej nie zasługują”.

Niska samoocena wpływa także na reakcje emocjonalne. Osoba taka częściej doświadcza lęku, wstydu, poczucia winy lub przekonania, że inni są od niej lepsi. Bardzo często przesadnie analizuje swoje zachowania („co ja powiedziałem?”, „jak wypadłem?”), co prowadzi do jeszcze większego napięcia.

Co zrobić, gdy mam niską samoocenę?

Pierwszym krokiem jest zauważenie problemu i zrozumienie, że niska samoocena nie jest faktem – to przekonanie, które można zmienić. Warto zacząć od codziennych, prostych działań.

Jednym z nich jest monitorowanie myśli. Jeśli pojawia się zdanie „nie dam rady”, warto zadać sobie pytanie, czy to prawda, czy tylko automatyczna reakcja. Pomaga także prowadzenie dziennika sukcesów – nawet drobnych. Z czasem pozwala to zobaczyć rzeczywisty obraz swoich możliwości.

Kolejnym krokiem jest stopniowe podejmowanie małych wyzwań. Chodzi o to, aby przekonać się, że działanie często przynosi lepszy efekt niż unikanie. W praktyce może to oznaczać zapisanie się na kurs, zabranie głosu w pracy lub asertywne wyrażenie swojego zdania.

Duże znaczenie ma też otoczenie. Jeśli wokół dominują osoby krytyczne, agresywne lub manipulujące, trudno o stabilną samoocenę. Czasem konieczna jest zmiana środowiska lub ograniczenie kontaktów z osobami, które obniżają poczucie wartości.

Jak wyleczyć się z niskiej samooceny?

Praca nad samooceną jest procesem, który wymaga czasu. Nie da się zmienić wieloletnich przekonań w kilka dni, ale można je stopniowo osłabiać i zastępować bardziej realistycznymi.

Kluczowe jest zrozumienie, skąd wzięły się trudności. Jeśli niska samoocena wynika z dawnych doświadczeń, traum lub powtarzających się schematów, konieczne może być ich przepracowanie. Praca nad samooceną polega m.in. na:

  • identyfikowaniu negatywnych przekonań o sobie,
  • testowaniu ich w praktyce,
  • budowaniu nowych, opartych na faktach,
  • wzmacnianiu poczucia skuteczności poprzez działanie.

Pomocne jest otaczanie się ludźmi, którzy wspierają i traktują z szacunkiem. Warto także dbać o regularny odpoczynek, aktywność fizyczną i zdrowe nawyki – ciało i psychika są ściśle powiązane.

Przełom często następuje wtedy, gdy osoba odkrywa, że jej wartość nie zależy od wyników, opinii innych ani porażek. Jest czymś trwałym, niezależnym od zewnętrznych ocen.

Jaka terapia przy niskiej samoocenie?

Najczęściej polecaną formą terapii przy niskiej samoocenie jest terapia poznawczo-behawioralna (CBT). Koncentruje się ona na pracy z przekonaniami, które wpływają na sposób postrzegania siebie. CBT pomaga rozpoznawać automatyczne myśli, zmieniać je i uczyć się nowych sposobów reagowania.

Skuteczna bywa również terapia schematów, szczególnie jeśli źródłem problemu są wczesne doświadczenia i utrwalone wzorce relacyjne. Terapia ta pozwala zrozumieć przyczyny niskiej samooceny na głębszym poziomie i pracować nad zmianą stylu myślenia o sobie.

W przypadku silnego lęku, depresji lub traum terapię można łączyć z innymi metodami, np. EMDR, TSR (terapia skoncentrowana na rozwiązaniach) czy terapią akceptacji i zaangażowania (ACT).

Najważniejsze jest jednak to, że terapia nie polega na „naprawianiu człowieka”, tylko na odkrywaniu jego zasobów i wzmacnianiu poczucia wartości. Dobrze dobrana forma pracy z psychologiem lub psychoterapeutą może znacząco poprawić jakość życia i relacji.

Niska samoocena nie musi definiować całego życia. Dzięki świadomej pracy, wsparciu i odpowiednim narzędziom można odbudować poczucie własnej wartości – nawet jeśli przez lata wydawało się to niemożliwe.

Źródło: www.dlanastolatek.pl

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj