Malwina ma dużo starszego od siebie chłopaka i chciała Wam opowiedzieć jak wygląda jej życie.

,,Cześć, jestem Malwina i mam 17 lat. Z moim chłopakiem jesteśmy razem od dwóch lat (oficjalnie), a nieoficjalnie to tak około 2,5 roku. Znamy się dłużej, praktycznie od zawsze. M jest kumplem mojego brata i wszystko byłoby okej, gdyby nie fakt, że jest ode mnie 9 lat starszy. Nie każdemu się to podoba, ale o tym później. Chciałam Wam opisać jak się poznaliśmy, bo często słyszę zarzut, że z nim coś musi być nie tak, że woli dzieci. Ja wyglądam dość młodo, a on nosi zarost, który go postarza. Jak możecie się domyślić, różnica wieku między nami wydaje się jeszcze większa. Słowo ,,pedofil” padło już kilka razy pod naszym adresem. Staram się tym nie przejmować, ale nie zawsze to jest takie proste. Ale to nie tak, jak niektórzy myślą.

M i mój brat to dobrzy kumple ze szkoły, więc często się spotykali. Zazwyczaj u nas w domu. Pierwszy raz zobaczyłam go chyba z 6 lat temu. Nie od razu mi się podobał, bo przecież miałam wtedy jakieś 11 lat. Na początku bardzo mnie zawstydzał i na jego widok po prostu uciekałam do swojego pokoju. Ale czas mijał, ja dorastałam i w którymś momencie zauważyłam, że M jest strasznie przystojny. Oczywiście nic nie dałam po sobie poznać, bo bałam się, że brat mnie po prostu wyśmieje i ośmieszy w oczach M, poza tym on wtedy miał dziewczynę. W międzyczasie przestałam się już wstydzić M i można powiedzieć, że się zakumplowaliśmy. Gdy nas odwiedzał to czasem trochę pogadaliśmy, poznałam też jego dziewczynę (straszna flądra).

Któregoś dnia M pojawił się u nas strasznie zdołowany. Był umówiony z moim bratem, ale ten musiał coś pilnie załatwić. M był w bardzo kiepskim stanie. Okazało się, że rzuciła go dziewczyna i tak jakoś wyszło, że to ja go pocieszałam. Dzięki temu jeszcze bardziej się do siebie zbliżyliśmy, a ja uświadomiłam sobie, że go kocham. Problem polegał na tym, że nie wiedziałam czy mam u niego jakiekolwiek szanse, bo nie dość że młodsza, to jeszcze siostra kumpla…

Przez jakiś czas nic się nie działo, bo bałam się ujawnić swoje uczucia, aż do momentu jak M zaczął mi udzielać korepetycji z matmy. Spotykaliśmy się u niego i kiedyś, gdy siedzieliśmy tak blisko siebie, stwierdziłam, że raz kozie śmierć, najwyżej mnie odrzuci no i go pocałowałam. A on? Odwzajemnił ten pocałunek! Początkowo się ukrywaliśmy, bo ja miałam wtedy 15 lat, a on 24. W końcu jednak nie chcieliśmy się już chować. Reakcja rodziny? Średnia. Z domu mnie nie wyrzucili, ale nie byli zachwyceni. Dostaliśmy zakaz publicznego okazywania sobie uczuć, aż do mojej 18. Czyli ten zakaz jeszcze teoretycznie obowiązuje 🙂 Najbardziej bałam się jednak reakcji brata. Początkowo dość mocno się wkurzył, ale jak przemyślał sprawę to doszedł do wniosku, że M to najporządniejszy z jego kumpli, więc wie, że mnie nie skrzywdzi. Ostatecznie mój brat stwierdził, że mamy jego błogosławieństwo pod warunkiem, że ja puszczę ich czasem na piwo, a M nie będzie mu się zwierzał z problemów w związku. Jeżeli chodzi o rodziców M to chyba nie traktują nas do końca poważnie, ale mam nadzieję, że za rok to się zmieni.

Jak widać z rodziną nie jest źle. Problemem są obcy ludzie. Nigdy bym nie pomyślała, że ktoś, kto mnie kompletnie nie zna, będzie na tym bezczelny, żeby do mnie podejść i coś mi powiedzieć, ale tak zdarzyło się 2 razy. Raz w tramwaju jakaś stara baba zaczęła nas wyzywać, że to pedofilia, że kurator tu powinien coś z tym zrobić itd. Wysiedliśmy na następnym przystanku, a ja się popłakałam (M wie, że ja bym nie chciała, żeby on się awanturował z innymi ludźmi, ale widziałam, że mocno się powstrzymywał, żeby czegoś nie powiedzieć), a druga sytuacja miała miejsce w galerii handlowej. Byliśmy na zakupach z okazji moich urodzin i jakieś dwie małolaty się przyczepiły. Zaczęły się śmiać, że daję d*py za prezenty… To strasznie krzywdzące, bo my naprawdę się kochamy. Chciałabym, żeby ludzie zajęli się własnym życiem i dali nam spokój”.

Czytaj także: ,,Wstydzę się powiedzieć rodzicom, że mam chłopaka”

chłopak starszy od dziewczyny

Źródło zdjęć: http://favim.com

PODZIEL SIĘ

3 KOMENTARZE

  1. Takie nastawienie lubie, sama mam chłopaka 7 lat starszego i moje życie wygląda podobnie do twojego tyle, że moja matka mnie “nawracała”, bo przecież nie może tak być że 22 latek będzie się spotykał z 16 latką. Przeszło wszystkim a my dalej się kochamy. Życzę ci z całego serca tego samego i wytrwania w tym!

    Anonimowa.

  2. Hej nie przejmuj się glupimi komentarzami pod waszym imieniem ja też mam 17 lat i mój chłopak jest starszy ode mnie o 7 lat moja rodzina tez początkowo były zdania że to nie potrwa długo ale z czasem się do niego przekonali. Ja akurat byłam w sytuacji ze mój obecny chłopak jest bratem mojego byłego i bratem mojej byłej przyjaciółki która nam życzy jak najgorzej choć on o tym nie wiem.O nas też gadają różne rzeczy że ja jestem z nim dla pieniędzy a on ze mną dla seksu ale jesteśmy już ze sobą półtora roku i bardzo sie kochamy i planujemy razem wspólną przyszłość nie przejmuj się innymi liczy się twoje szczęście nie można patrzeć na zdanie innych bo wkońcu to twoje życie i to ty powinnaś być szczęśliwa a nie oni☺

  3. Hej! Z ludźmi tak jest: wchodzą w nie swoje sprawy i myślą że są fajni i prestiżowi. Jedyną radą jest tylko ich ignorować lub ewentualnie śmiać się im w twarz na ich uwagi. Taka moja rada. Powodzenia!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here