Jak wykorzystać Black Friday?

Zbliżają się ogromne przeceny i okazje, lecz w tym wpisie pokażę, czemu nie warto kupować wszystkiego, co wpadnie nam 2 ręce.

Pewnie od kilku tygodni zastanawiacie się co kupić, planujecie zakupy i ogarniacie  budżet z myślą o Black Friday. W tym miejscu chcę zrobić pewne rozgraniczenie – zakupy dzielą się na takie, które i tak zrobicie – np. elektronika, i na te mniej potrzebne – np. kolejny sweterek. Warto kupić na wyprzedażach coś, co jest Wam potrzebne i wiece, że i tak musicie to kupić. W końcu lepiej jest kupić telefon, taniej o koszt etui i szkła ochronnego albo po prostu przeceniony o 30% 🙂

Jeżeli to ma być kolejna rzecz, z cyklu ,,kiedyś się przyda”, to jest to całkowicie bez sensu. Nie dość, że możecie stracić dużo pieniędzy na takim czymś, to też najpewniej te rzeczy nie będą używane. Tańsza cena mocno wpływa na ocenę rzeczy i większość z nas zdecyduje się na taką okazję tylko dlatego, że to przecena. Zastanówmy się, czy ta rzecz wylądowałaby w naszym koszyku również 3 tygodnie po wyprzedażach? Jeśli tak – bierzemy. Jeśli nie – po co?

Nasz świat jest niestety tak zrobiony, że jedni mają mało, praktycznie nic, a inni wszystko. Mówię tutaj o domach dziecka, domach samotnej matki, ludziach bezdomnych i wielu innych. W momencie, gdy my kupujemy kolejną rzecz do naszej wielkiej szafy, ktoś inny zbiera na jedną, wymarzoną rzecz. Smuci mnie obrazek biednych dzieci na mieście bez czapek i z obdartymi butami. Albo bezdomnego starca, który w zimę nie ma gdzie się skryć. Osobiście jest mi głupio kupować górę niepotrzebnych rzeczy i mijać te osoby na ulicy. W czym jesteśmy lepsi od nich? NICZYM.

W te wielkie wyprzedaże kupmy może coś dla dzieci i zabierzmy do domu dziecka? Może do schroniska koce na zimę? A może podarujmy coś bezdomnemu?  Zapewniam, że takie wykorzystanie przecen jest o wiele lepsze, niż zapychanie swojej szafy. Idą święta, to czas dobroci dla innych.

W tym szale zakupów warto się zatrzymać i zastanowić. Bardzo często pozorna radość z nowej rzeczy minie po dwóch dniach, jak nie szybciej. Kupujemy, bo potrzebujemy tę rzecz czy tylko dlatego, że jest taniej?

Nie dajmy się zwariować i nie bierzmy rzeczy zrobionych z beznadziejnych materiałów i to jeszcze z Azji, gdzie firma nie zapłaciła należycie swoim pracownikom tylko dlatego, żebyśmy zapłacili mniej. Niska cena produktów powinna nas zastanowić. Kto by uszył np. bluzę za 50 złotych? Wyzysk krajów azjatyckich nadal trwa, z naszym cichym przyzwoleniem. To, że rzecz da się wyprodukować taniej, nie znaczy, że jest to właściwe. Poczytajcie o polityce firm, które wyzyskują pracowników.

Podczas zakupów w ten “magiczny dzień” ludzie wyrywają sobie rzeczy, stoją godzinami w kolejkach… Tylko po to, żeby kupić coś, na co i tak ich stać (zazwyczaj przecena nie jest aż taka wielka). Do tego kupują większość rzeczy dla kilkugodzinnej satysfakcji.

Ja za to zachęcam do kupienia czegoś potrzebującym i cieszenia się z rzeczy niematerialnych 🙂

leniwy_human

P.S pod taką samą nazwą możecie znaleźć mnie na insta 🙂

Jak wykorzystać Black Friday?

Źródło zdjęć: Pixabay

2 KOMENTARZE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here