Pexels

Kasia chciałaby zrzucić parę kilogramów przez wakacje, ale nie umie się do tego zmotywować. Co jej radzicie?

Wiele nastolatek próbuje zrobić formę na lato. Najczęściej zaczyna się od postanowienia noworocznego: ,,W tym roku schudnę!”. Z każdym miesiącem motywacja spada, aż wreszcie nastają wakacje i okazuje się, że znów nie wyszło. W takiej sytuacji znalazła się nasza czytelniczka, Kasia, która napisała do nas wiadomość.

,,Hej, jestem Kasia i mam 15 lat. Piszę do Was w nadziei, że ktoś podpowie mi, jak mogę się zmotywować do ćwiczeń. Wiem, że to brzmi banalnie, ale próbowałam wiele razy i zawsze kończyło się porażką. Po prostu ciężko mi trzymać się ustalonych zasad.

Mam 170 cm wzrostu i ważę 65 kilogramów. Jeżeli chodzi o moją sylwetkę, to nie ma tragedii. Niby mieszczę się w graniach normy, ale zdecydowanie bliżej mi do tej górnej granicy niż do dolnej. Zawsze byłam w sam raz, a dwa lata temu ćwiczyłam w miarę regularnie, tak że na wakacjach odważyłam się nawet zapozować w bikini (oczywiście przy wciągniętym brzuchu i stojąc na palcach, no ale…). Potem się posypało. Miałam trochę problemów, o których nie chcę pisać, przez które zaczęłam więcej jeść. Potem przyszła pandemia, siedzenie w domu i kompletnie straciłam motywację do jakichkolwiek ćwiczeń.

Patrzę w lustro i jest mi wstyd. Wstydzę się również podczas spotkań ze znajomymi. Mamy taką paczkę, z którą spotykamy się regularnie. Oprócz mnie tylko jedna dziewczyna ma problemy z wagą. Ma lekką nadwagę, ale twierdzi, że się tym nie przejmuje. Za to widzę, jak każdy na nią zerka, kiedy równo ze wszystkimi je lody, burgery i inne. Ja zazwyczaj odmawiam, bo mówię, że nie jestem głodna albo że tego nie lubię (to nieprawda). Zawsze jest mi przykro, ale powtarzam sobie, że jestem gruba i będzie jeszcze gorzej, jeśli będę jadła równo ze wszystkimi.

Najczęściej podjadam kiedy nikt nie patrzy albo zajadam smutki w domu, gdzie nikt mnie nie osądza. Chociaż to nie tak, że ktoś ze znajomych coś by mi powiedział. To chyba bardziej moje wyobrażenia. Pewnie gdybym powiedziała, że jestem na diecie, to otrzymałabym od nich wsparcie. Tyle, że ja chcę żyć, a nie wszystkiego sobie odmawiać.

Co do ćwiczeń, to staram się coś robić, ale mam chore kolano i nie wszystko jest dla mnie odpowiednie. Na przykład bieganie odpada. Lubię pływać, ale teraz nie pokazałabym się w stroju kąpielowym.

Mam takie marzenie, żeby wrócić po wakacjach do szkoły i żeby wszystkim kopary opadły na mój widok. Czy ktoś ma sprawdzone sposoby na motywowanie się i mógłby się nimi podzielić? Byłabym wdzięczna”.

Polecamy: ,,Rodzice każą mi jeść gluten”

Źródło: Favim

1 KOMENTARZ

  1. Zdecydowanie nie musisz wszystkiego sobie odmawiać, jedynie co to może trochę skupić się na tym co jesz. Zainstaluj sobie aplikację do liczenia kalorii, tam możesz ustalić ile chcesz schudnąć itp. ale nie szalej bardzo z wagą, bo BMI masz prawidłowe 😉 Jeśli chodzi o ćwiczenia to może bardziej skup się na modelowaniu sylwetki? Ja osobiście polecam traningi Chloe Ting, z powodzeniem znajdziesz u niej takie, które nie przeciąża Tobie kolan (np. ćwiczenia na brzuch, ramiona), wiele treningów trwa zazwyczaj tylko 15 minut, więc to naprawdę niedużo. Mozesz także potańczyć, na YouTube także znajdziesz ciekawe filmiki, a i przyjemniej jest ćwiczyć w rytm muzyki. Jeśli ciężko ci o motywację możesz poprosić kogoś kto będzie ćwiczył z Tobą, załóż sobie także dzienniczek, gdzie będziesz pisała kiedy i co trenowała oraz co jakiś czas notowała ile kg, cm ci ubyło. Kup sobie ładny strój sportowy i do dzieła, najtrudniejsze są początki, ale potem może być lepiej. Najlepiej ustalić sobie konkretną godzinę o której będzie się ćwiczyć. Jeśli nic już nie pomoże, pamiętaj, że spacer czy porządki domowe także możesz traktować jako sport 😉 Powodzenia!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here