Alicja uważa, że jej mama jej nie kocha. Faktycznie ma podstawy, by tak twierdzić?

,,Cześć, jestem Alicja i chciałam Wam opowiedzieć moją historię. Właściwie nie liczę na pomoc, chyba, że ktoś ma podobnie i ma jakiś pomysł, z czego to wynika, ale wątpię, bo jestem prawie pewna, że moja mama mnie nie kocha. W ogóle nie poświęca mi uwagi, nigdy nie mówi, że mnie kocha, no może jak dostanę dobry stopień w szkole, to mnie chwali. Mamy psa i najlepsze jest to, że ona do niego gada, głaszcze go co chwilę, jak wraca z pracy to potrafi do mnie w ogóle nie przyjść, tylko się wita z nim. Czasem czuję jakbym miała brata. Kiedyś jej to wygarnęłam, to stwierdziła, że to chore, że jestem zazdrosna o psa, ale mi się wydaje, że ona po prostu mnie nie kocha i całe swoje uczucia przelała na niego. Jak mama gdzieś wyjeżdża i do mnie dzwoni, to właściwie tylko po to, żeby zapytać jak pies, czy je, czy byłam z nim na spacerze. Nawet nie pyta co u mnie… Najchętniej bym się wyprowadziła od niej, ale nie jestem jeszcze pełnoletnia i nie mam gdzie. Do taty też nie pójdę, bo ma nową rodzinę i wiem, że czułabym się tam jak piąte koło u wozu. Nie wiem już co robić, ale chciałam Wam napisać, że jeśli macie normalną, kochającą się rodzinę, to naprawdę to doceńcie”. Alicja, 16 lat.

Źródła zdjęć: https://www.pexels.com | http://weheartit.com

13 KOMENTARZE

  1. Moja mama mnie nienawidzi ma mnie w dupie i zwraca na mnie tylko wtedy uwagę gdy czegoś chce albo jak zrobię coś źle mam tego wszystkiego dosyć chciałabym żeby w końcu mnie zakceptowała razem z moim tatą widzą tylko we mnie dobilke i idiotke mam 12 lat

  2. mam to samo. kiedys chcialam zrobic mamie prezent na dzien matki i wzielam puste butelki po piwie smakowym . ona je znalazla i stwierdzila ze pije alkohol.od okolo 4 lat nie powiedziala do mnie kocham cie . bije mnie tak ze kiedys az mi krew eciala. kiedys zrobilam sobie herbate w kubku do sokow i wgl(z zakretka i slomka) a ona stwierdzila ze pije drinki. kilka razy chciala wyzocic mnie z domu i mowi ze be ze mnie bedzie jej lepiej . mam starsza siostre ,ktora ma 23 lata. za kazdym razem jak np nie posprzatam pokoju to slycze jaka ona jest cudowna madra i wgl.nigdy mnie nie pochwalila.mam 12 lat i mam ochote sie wyiesc z tego domu ale nie mam gdzie

  3. Mam podobnie, moja mama strasznie się zmieniła od dłuższego czasu tylko na mnie krzyczy, i karze wszytko robić np. posprzątać całą łazienkę a jak tego nie zrobię krzyczy na mnie . Sama z siebie nie powie “kocham cię” sama z siebie mnie nawet nie przytuli, jak robi np. Picie albo płatki z mlekiem nie zapyta się mnie czy też chcę tylko mówi żebym sama sobie zrobiła nie ważne czy ona akurat to robi sama mam se zrobić. Ponadto nie mogę jej niczego powiedzieć bo zaraz się śmieje, albo jak ją wołam żeby do mnie przyszła bo chcę się wyżalić to jak tylko zaczynam to ona krzyczy na mnie i idzie, często też mnie przezywa od debili, downów, idiotów, tata z resztą też. Interesuje się tylko tatą i psem, nawet nie przyjdzie do mnie z własnej woli żeby posiedzieć ze mną. Ostatni raz “kocham cię” powiedziała do mnie sama nie na odpiepsz się może 2 lata temu. Zauważyłam też że kiedy mnie tak przezywają nie płaczę nie potrafię już płakać kiedyś płakałam w samotności przez te ich wyzwiska a teraz już nie. Nie wiem czy mam już tak zepsutą psychikę czy co. Proszę o radę. I pamiętajcie jak macie kochających rodziców szanujcie to. PS. Mam 12 lat

  4. Współczuję ale mam gorzej codziennie mam awantury o pierdoły na przykład że pies coś pogryzł na podwórku a ja byłam wtedy w domu i sprzatałam. Zapytałam jej się wtedy czy mam 24h na psa patrzeć a może kaganiec założyć? Wtedy się zaczęło udeżyła mnie 2 razy w szyję i w głowę szarpała za włosy krzyczała że jestem bezczelna i p******ą d****ą, zaczęła wszystko wywalać przez okna i twierdziła że pies pogryzł bo był głodny a miała pełną miskę jedzenia. Później darła się że nic w domu nie zrobiłam a tylko śmieci nie wyżuciłam potem nie wiem czemu zaczęła mówić że nigdy już nic nie wypierze co moje i nic nie ugotuje dla mnie że mam sobie już sama radzić. Nie raz słyszałam że mnie nie kocha, że lepiej byłoby jej beze mnie i cieszy się że idę do internatu(Też się cieszę)parę razy wyrzóciła mnie z domu na 2 dni i noc nie miałam pieniędzy nie mogłam nic zjeść i padało a ja byłam w samym bez rękawku i krótkie spodenki ostatecznie spałam w stajni jak wróciłam to nie zainteresowała się gdzie byłam, w momencie jak powiedziałam jej że w stajni i jestem bardzo głodna to powiedziała że po co tam byłam po co robisz nam porutę i że trudno trzeba było wrócić wcześniej bałam się wcześniej.Często na mnie krzyczy że mnie odda i raz zawiozła mnie pod dom jakiejś obcej kobiety której nie znałam ale że jej w domu nie było wruciłyśmy do domu.

  5. Hej ja mam prawie takcesoria samo tylko ja mam 2 młodsze siostry. I nie nie jestem zazdrosna tylko co byś cie zrobiły jak by codziennie wasza matka Mówiła wam : Spieprzaj przeszkadzasz mi . Dosłownie albo : Nie wiem jak ja mogłam cię kochać.. przykre

  6. Alicja wiem co czujesz mam podobną sytuację ! Kiedy jeszcze mieszkałam w Polsce miałam przyjaciół i chłopaka moje życie należało prawie do idealnych no właśnie prawie. Na początku tego roku moje życie zaczęło nabierać kolorów a nie cały czas kopać mnie w dupe lecz coś schrzanić się musiało, rodzice zaczęli mieć mnie w głębokim poważaniu kiedy to tata dostał awans w pracy i pieniądze uderzyły im do głowy ( tata pracuje za granicą aktualnie mieszkam z nim ) co chwile wydawali pieniądze na co popadnie! Więc ja wpadłam w szał kiedy oni nie zwracali na mnie uwagi nawet nie pytali się co u mnie tylko ” i jak było w szkole” to było tak irytujące, że po szkole wracałam do domu na chwile i leciałam ze znajomym na miasto bo miałam rodziców dość, nie wracałam często do domu na noc byłam albo u chłopaka albo u przyjaciółki oni nawet nie raczyli zadzwonić , nie mówili mi ”kocham cię” no chyba, że jak w twoim przypadku kiedy dostawałam dobre oceny. Buntowałam się jak tylko mogłam piłam, paliłam robiłam im wszystko na przekór żeby chodź trochę zwrócili na mnie uwagę i mi się nie udało. Pewnego dnia kiedy przyszłam lekko pijana do domu wygarnęłam im wszystko co mi na sercu leżało, oni nie robiąc sobie znowu nic z tego olali mnie a z ich ust padło tylko ”jesteś adoptowana niestety nie umiemy cię pokochać” kiedy to usłyszałam mój świat się zawalił, Po tym nie odzywałam się do nich miesiącami chodziłam tylko do szkoły i byłam na noc w domu tak to ich nie widziałam. Pewnego dnia jakoś pod koniec czerwca dowiedziałam się, że muszę z nimi wyjechać do ojca za granicę musiałam zostawić wszystko co jest dla mnie ważne w Polsce. Wyjechałam chłopak stwierdził, że o mnie zapomni, z przyjaciółką i przyjacielem mam dalej konkakt. Po przeprowadzce ich zachowanie do mnie się zmieniło zaczęli zwracać na mnie uwagę, rozmawiać ze mną raz padło zdanie ” chyba cię kochamy” nie wiem czemu ale nie poczułam nic poza dalszą nienawiścią moją do nich. Oni chcą się naprawić i stosunki do mnie chodź wiem, że nigdy nie będzie tak jak powinno. Trochę się rozpisałam ale to właśnie moja historia. Mam 17 lat.

    • Mam podobne problemy obecnie mam 13 lat nie mam rodzeństwa. Nie jestem pewna czy to oznaka że mama mnie nie kocha więc prosiłabym abyście mi doradzili. Zacznę tak częściej przesiaduję u mojej babci niż w domu (babcia jest sąsiadką) podczas wakacji przyjechała moja kuzynka fajnie się bawiliśmy że przez kilka tygodni nocowałam u babci z nią. Do tej pory pamiętam jak babcia się mnie spytała czy rodzice do do mnie dzwonili. odparłam że nie. bardzo ją to zdziwiło.Dla mnie nie było to wtedy nic dziwnego bo kiedy gdzieś jechali będę mnie (czasami nawet bez mojej wiedzy)nie zadzwonili spytać np. jak tam u mnie.moja kuzynka rozmawiała z mamą godzinami zwracając się do niej mimi ona do niej ma myszka.Moja mama obwinia mnie dosłownie o każdą złą rzecz którą zrobi ktoś inny. Np czemu nie pilnowałaś, mogłaś coś zrobić, ty też tak kiedyś zrobiłaś. Nigdy nie powiedziała mi wprost że mnie kocha. Nie docenia moich starań.myśle że dobrze się uczę, często jeżdżę na zawody sportowe (biegam) przywożę medale, śpiewam ( występowałam w przedstawieniach) rysuje (wygrywam konkursy ) sprzątam ( mam czysty pokój) pomimo to nie zwraca na to wszystko uwagi …:( Jak zrobię coś źle potrafi o tym mówić miesiącami. krzyczy na mnie niemal codziennie, mówi że jestem nierobem i nic nie robię w domu (co jest nieprawdą) ,niekiedy mnie wyzywa… Przez co płacze co ją jeszcze bardziej denerwuje.. niekiedy jej “pyskuje”. Przez chyba ,z 2 razy podniosła na mnie rękę. Nie pyta jak mi minął dzień tylko na odczepnego jak tam w szkole czego i tak nie słucha. Jak skądś wraca nie zauważa że w ogóle jestem w domu.w każdy weekend jeździ do dzieci jej bratanic i kupuje im często coś fajnego.o mnie zapomina. nie pamięta kiedy mam imieniny.mówi że mam kocie ruchy bo “wszystko robię źle albo za wolno” jak jestem głodna muszę sama sobie radzić albo będe “głodować” (robi obiady i jem ale jak nie robi to…)czuję się przez to wszystko źle, cz3sto płacze… Nie wiem co robić.

  7. Błagam cię. Masz 16 lat. Jakieś 70% nastolatkow w tym wieku ma TAK SAMO. To, że twoja mama nie jest wylewna i nie tryska miłoscią na prawo i lewo, to nie znaczy, że cie nie kocha! Większość matek dzieciakow w tym wieku uważa, ze są na tyle duże, ze juz nie potrzebują trzymania za rączke. A co do psa, to poprostu, zwierzakom łatwiej okazywać uczucia bo nas nie odrzucą, nie będą zirytowane ani nic. Więc troche się ogarnij, bo nic takiego się nie dzieje, a mama napewno kocha cie najbardziej na swiecie :).

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz swój komentarz!
Wpisz tutaj swoje imię