nauka
fot. www.pexels.com

Sprawdzian jest jutro, książki leżą na biurku, a ty od godziny robisz wszystko oprócz nauki. Łatwo wtedy pomyśleć, że problemem jest lenistwo albo brak silnej woli. W rzeczywistości trudność z rozpoczęciem nauki może mieć wiele przyczyn: od zmęczenia i stresu po przytłoczenie ilością materiału. Zamiast czekać na nagły przypływ motywacji, lepiej ułatwić sobie wykonanie pierwszego, niewielkiego kroku.

Dlaczego nie chce ci się uczyć, chociaż sprawdzian jest ważny?

Świadomość konsekwencji nie zawsze wystarcza, aby natychmiast zabrać się do pracy. Człowiek może doskonale wiedzieć, że powinien przygotować się do sprawdzianu, a jednocześnie odkładać otwarcie zeszytu. Szczególnie łatwo o to wtedy, gdy zadanie jest duże, nieprzyjemne albo wywołuje stres.

Problem może nasilać myśl: muszę nauczyć się wszystkiego. Tak sformułowane zadanie nie ma wyraźnego początku ani końca. Znacznie łatwiej rozpocząć pracę, gdy zamienimy je na konkretną czynność, na przykład przeczytanie trzech stron, rozwiązanie pięciu zadań albo powtórzenie jednego działu.

Odkładanie nauki nie musi więc wynikać z obojętności. Czasem właśnie duże znaczenie sprawdzianu powoduje napięcie, które utrudnia rozpoczęcie przygotowań.

Nie czekaj, aż pojawi się motywacja

Jedną z najczęstszych pułapek jest przekonanie, że najpierw trzeba poczuć chęć do nauki. Tymczasem motywacja może pojawić się dopiero po rozpoczęciu działania. Pierwsze kilka minut bywa znacznie trudniejsze niż kontynuowanie rozpoczętego zadania.

Zamiast planować dwie godziny intensywnej nauki, można umówić się ze sobą na 10 minut. Otwórz materiały, odłóż telefon i przez ten czas zajmij się jednym konkretnym zagadnieniem. Po upływie 10 minut możesz zdecydować, czy pracujesz dalej.

Tak niski próg rozpoczęcia zmniejsza poczucie przytłoczenia. Dziesięć minut nie wystarczy oczywiście do przygotowania się do dużego sprawdzianu, ale może pomóc pokonać największą przeszkodę, czyli samo rozpoczęcie.

Podziel materiał, zanim zaczniesz się go uczyć

Patrzenie na kilkadziesiąt stron podręcznika potrafi skutecznie odebrać ochotę do działania. Zanim rozpoczniesz naukę, poświęć kilka minut na sprawdzenie, czego właściwie musisz się nauczyć. Podziel materiał na mniejsze części i zaznacz, które zagadnienia już znasz.

Przykładowo sprawdzian z biologii obejmujący cały dział można rozdzielić na budowę komórki, jej funkcje, podział komórkowy i najważniejsze pojęcia. Matematyka może zostać podzielona według typów zadań. Historia będzie łatwiejsza do uporządkowania według wydarzeń, dat, postaci oraz zależności przyczynowo-skutkowych.

Po takim podziale zamiast jednego ogromnego zadania otrzymujesz kilka mniejszych. Możesz też wykreślać ukończone części, dzięki czemu łatwiej zauważyć rzeczywisty postęp.

Zacznij od czegoś, co jesteś w stanie zrobić

Nie zawsze trzeba rozpoczynać od najtrudniejszego zagadnienia. Jeśli od 30 minut siedzisz nad książką i nie możesz się zmusić do pracy, rozpoczęcie od łatwiejszego fragmentu może być lepsze niż dalsze odkładanie wszystkiego.

Pierwsze zadanie powinno być konkretne. Zamiast zapisywać uczę się chemii, wybierz rozwiązuję trzy zadania dotyczące stężenia procentowego. Po ich wykonaniu masz wyraźny punkt zakończenia i możesz przejść do kolejnego etapu.

Jeżeli jednak czasu jest bardzo mało, priorytet powinny dostać zagadnienia najważniejsze i te, z którymi masz największy problem. Rozpoczynanie od łatwych rzeczy nie powinno stać się sposobem na omijanie trudniejszych części materiału przez cały wieczór.

Telefon może skutecznie rozbijać koncentrację

Nauka przegrywa z telefonem z prostego powodu: wiadomości, krótkie filmy i media społecznościowe oferują natychmiastową zmianę bodźców, podczas gdy efekty nauki są odłożone w czasie. Wystarczy kilka minut przeglądania telefonu, żeby zaplanowana krótka przerwa znacznie się wydłużyła.

Samo położenie smartfona ekranem do dołu nie każdemu wystarczy. Jeśli automatycznie sięgasz po urządzenie, zostaw je w innym miejscu albo włącz tryb ograniczający powiadomienia. Komputer używany do nauki również warto oczyścić z niepotrzebnych kart i uruchomionych komunikatorów.

Nie chodzi o stworzenie idealnie cichego pomieszczenia. Celem jest ograniczenie tych bodźców, które regularnie wyrywają cię z wykonywanego zadania.

Ucz się aktywnie zamiast wielokrotnie czytać to samo

Długie wpatrywanie się w podręcznik może dawać poczucie, że dużo czasu poświęcasz na naukę, ale czas spędzony nad materiałem nie zawsze przekłada się na jego zapamiętanie. Samo ponowne czytanie informacji często daje złudne poczucie znajomości treści.

Spróbuj zamknąć książkę i odpowiedzieć własnymi słowami na pytanie dotyczące przeczytanego fragmentu. Możesz również tworzyć pytania, rozwiązywać zadania, korzystać z fiszek albo wypisywać z pamięci najważniejsze informacje, a następnie sprawdzać, czego zabrakło.

Takie odtwarzanie materiału wymaga większego wysiłku, ale pozwala szybko wykryć luki. Fragment, który podczas czytania wydawał się oczywisty, może okazać się znacznie trudniejszy, kiedy trzeba go samodzielnie wyjaśnić.

Rób przerwy, zanim całkowicie stracisz koncentrację

Kilka godzin siedzenia przy biurku bez przerwy nie musi oznaczać kilku godzin efektywnej nauki. Po pewnym czasie uwaga zaczyna spadać, a kolejne strony można czytać niemal automatycznie bez dobrego zapamiętywania treści.

Możesz pracować w blokach, na przykład przez 25-50 minut, a następnie zrobić kilka minut przerwy. Nie ma jednak jednego idealnego czasu dla wszystkich. Jeśli potrafisz spokojnie pracować przez godzinę, nie musisz przerywać tylko dlatego, że minutnik wskazał określoną wartość.

Przerwa powinna rzeczywiście pozwolić odpocząć. Wstanie od biurka, napicie się wody, krótki spacer po mieszkaniu czy przewietrzenie pokoju może być lepsze niż rozpoczęcie oglądania filmu, od którego trudno się później oderwać.

Zmęczenie może wyglądać jak brak motywacji

Jeśli spałeś cztery lub pięć godzin, miałeś cały dzień zajęć, trening i kilka dodatkowych obowiązków, problemy z koncentracją wieczorem nie są zaskakujące. W takiej sytuacji kolejne godziny spędzone przy biurku mogą być coraz mniej efektywne.

Sen odgrywa istotną rolę również w procesach związanych z pamięcią. Zarywanie całej nocy przed sprawdzianem może więc przynieść gorszy rezultat, niż zakłada osoba próbująca wykorzystać każdą minutę na naukę.

Jeżeli jest późno, lepiej określić, co rzeczywiście jesteś jeszcze w stanie zrobić. Powtórzenie najważniejszych zagadnień i odpowiednia ilość snu może być rozsądniejszym rozwiązaniem niż chaotyczne czytanie wszystkiego do rana.

Stres przed sprawdzianem może utrudniać rozpoczęcie nauki

Odkładanie przygotowań bywa sposobem na chwilowe odsunięcie nieprzyjemnych emocji. Jeśli boisz się złej oceny, materiał wydaje się bardzo trudny albo masz wrażenie, że i tak nie zdążysz, rozpoczęcie nauki może oznaczać konieczność skonfrontowania się z tymi obawami.

Pomaga oddzielenie tego, na co masz wpływ, od wyniku samego sprawdzianu. Nie możesz zagwarantować sobie konkretnej oceny, ale możesz przez najbliższe pół godziny powtórzyć jeden temat. Następnie możesz sprawdzić, ile z niego pamiętasz i zdecydować o kolejnym kroku.

Jeśli napięcie jest bardzo silne, warto również powiedzieć o nim komuś zaufanemu. Ciągły lęk związany ze szkołą, problemy ze snem czy częste dolegliwości fizyczne przed sprawdzianami zasługują na większą uwagę niż zwykła niechęć do pojedynczej kartkówki.

Co zrobić, jeśli sprawdzian jest już jutro?

Przy małej ilości czasu próba nauczenia się wszystkiego od początku może skończyć się chaotycznym przeskakiwaniem między tematami. Najpierw sprawdź zakres materiału i oceń, które części już znasz, a których nie potrafisz wyjaśnić lub zastosować.

Następnie skoncentruj się na najważniejszych zagadnieniach oraz typach zadań, które mogą sprawić ci największą trudność. Zamiast tworzyć rozbudowane, kolorowe notatki od zera, wykorzystaj dostępne materiały do aktywnego sprawdzania wiedzy.

Na końcu wróć do miejsc, w których popełniłeś błędy. Taka powtórka daje więcej informacji o przygotowaniu niż kolejne przeczytanie całego rozdziału.

A jeśli nie chce ci się uczyć od wielu tygodni?

Jednorazowy wieczór bez energii przydarza się niemal każdemu. Więcej uwagi wymaga sytuacja, w której przez dłuższy czas trudno ci rozpocząć większość obowiązków, stale czujesz wyczerpanie, masz problemy ze snem, koncentracją albo przestają cieszyć cię rzeczy, które wcześniej sprawiały przyjemność.

Nie warto wtedy sprowadzać wszystkiego do stwierdzenia jestem leniwy. Przyczyn może być wiele, a część z nich warto omówić z rodzicem, inną zaufaną osobą dorosłą, pedagogiem, psychologiem lub lekarzem, zależnie od charakteru i nasilenia problemu.

Brak chęci do jednego sprawdzianu nie wymaga szukania u siebie zaburzenia czy choroby. Jeśli jednak trudności są długotrwałe i zaczynają wyraźnie wpływać na szkołę oraz codzienne funkcjonowanie, proszenie o pomoc jest rozsądnym krokiem.

Nie planuj idealnego wieczoru, zaplanuj następne 15 minut

Kiedy do sprawdzianu zostało niewiele czasu, tworzenie skomplikowanego harmonogramu może stać się kolejnym sposobem na odwlekanie nauki. Znacznie łatwiej zdecydować, co zrobisz przez najbliższy kwadrans.

Wybierz jedno zagadnienie, usuń rozpraszacze i rozpocznij. Po zakończeniu krótkiego bloku sprawdź, co udało się zrobić, i wybierz następne zadanie. Nawet jeśli początkowo zupełnie nie masz ochoty na naukę, nie musisz czekać, aż ta ochota nagle się pojawi.

Motywacja pomaga, ale nie musi być warunkiem rozpoczęcia pracy. Czasami dopiero pierwsze rozwiązane zadanie albo pierwsza zapamiętana partia materiału sprawiają, że nauka przestaje wyglądać jak ogromny obowiązek i staje się serią niewielkich rzeczy, które można po kolei wykonać.

Źródło: www.dlanastolatek.pl

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj