Po co ćwiczysz?
Źródła: Pinterest || https://favim.com/image/7290973

Ludzie często pytają Cię ,,po co ćwiczysz?”. Pewnie masz już dość tego pytania, ale czy kiedykolwiek zastanawiałaś się, dlaczego tak naprawdę to robisz?

Starasz się zdrowo odżywiać, regularnie ćwiczysz, a i tak wszystkich nie zadowolisz. Zawsze znajdzie się choć jedna osoba, która powie Ci, że bez sensu się pocisz. Albo jeszcze lepiej  – usłyszysz, że każda z nas jest piękna, więc co to za różnica czy jesteś chuda czy gruba?

Społeczeństwo nie lubi ludzi grubych, chudych, niskich, wysokich, normalnych, nienormalnych… Właściwie to społeczeństwo nie lubi nikogo. Niemal każda dziewczyna dostanie prędzej czy później jakiś przytyk odnośnie swojego ciała, nie da się przed tym uciec. Grubsza usłyszy, że jest zaniedbana a chudsza, że niedożywiona. Czy w ogóle warto się tym przejmować? Zdecydowanie nie!

Po co ćwiczysz? Czyli o poszukiwaniu motywacji do treningów

Bez względu na to, czy próbujesz schudnąć, czy wyrobić sobie mięśnie, może się zdarzyć, że stracisz zapał do działania. Odłóżmy na bok nieprzychylne komentarze osób trzecich i zastanówmy się, po co tak naprawdę ćwiczymy.

Wiele osób mówi, że ćwiczy dla siebie i z jednej strony to jest bardzo dobre podejście, ale z drugiej jest to bardzo ogólne stwierdzenie. Aby naprawdę móc z tego czerpać w słabszych momentach, warto sięgnąć głębiej.

Ćwiczę dla siebie, czyli dla mojego ciała i umysłu

Kiedy trenuję, to staję się coraz lepszym człowiekiem, pokonuję własne słabości, odkrywam swoje ciało na nowo.

Pamiętasz, jak płuca paliły żywym ogniem podczas biegania? A może wjechałaś na rowerze pod górę, która z dołu wydawała się taka wysoka? Pamiętasz, jak czułaś pracę mięśni, o których dotąd nie miałaś nawet pojęcia? Albo zakwasy, które przypominały Ci o tym, czego dokonałaś? Co wtedy czułaś – dumę, ulgę, radość i ekscytację? Te wszystkie uczucia spróbuj przywołać, kiedy dopadnie Cię spadek motywacji.

Marzenia o pięknej sylwetce potrafią mobilizować do działania, ale czasami to zbyt mało. Pomyśl jednak, że robisz to nie tylko dla zgrabnej figury, ale również dla zdrowia. Twoje ciało zasługuje na to, abyś o nie dbała, więc nawet pół godziny spaceru jest lepsze niż leżenie na kanapie.

Kiedy dopadnie Cię kryzys, pomyśl o tym, ile już osiągnęłaś. Skupiając się na zdrowiu, a nie jedynie na wizualnych efektach, szybko dojdziesz do wniosku, że nawet pół treningu jest lepsze niż nic. Może nie schudniesz, ale za to rozprostujesz i wzmocnisz plecy, rozluźnisz kark, przyspieszysz krążenie krwi, pobudzisz metabolizm, zredukujesz stres, wyzwolisz endorfiny. Czy to mało? Naszym zdaniem nie!

Co Ciebie najbardziej motywuje do ćwiczeń? Daj nam znać w komentarzu!

Czytaj także: Zatrzymanie wody w organizmie – jak sobie z nim radzić?

Po co ćwiczysz?
Źródło: https://favim.com/image/7096176

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here