Sylwia za namową przyjaciółki zgodziła się na coś, na co miała ochoty. Teraz boi się, że prawda wyjdzie na jaw. Przeczytajcie ku przestrodze!

,,Cześć Dziewczyny. Możecie nazywać mnie Sylwia, bo prawdziwego imienia nie podam dla bezpieczeństwa. Chciałam podzielić się z Wami moją historią, bo może którejś dziewczynie to pomoże i jeśli znajdzie się w podobnej sytuacji, nie popełni mojego błędu. To było 2 lata temu, a ja wciąż nie mogę o tym zapomnieć. Byłam w 2 klasie gimnazjum i przyjaźniłam się z X. Była typem buntowniczki, ale lubiłam jej towarzystwo. Często spotykałyśmy się po szkole, czasami zdarzyło nam się coś wypić. X znała kilku starszych od nas chłopaków (nawet nie wiem skąd) i oni kiedyś zaprosili ją na imprezę, więc ona oczywiście namówiła mnie i poszłyśmy. Było sporo ludzi, alkohol, papierosy, ktoś palił trawkę. X była już mocno podpita i co chwilę wznosiła toast, więc głupio mi było nie pić, tym bardziej, że zauważyłam przystojnego chłopaka, który również ukradkiem na mnie zerkał, więc nie chciałam wyjść na nudziarę. To właśnie ten chłopak, nazwijmy go Y, w którymś momencie zaproponował nam super zabawę (tak to nazwał), a reszty dowiemy się w pokoju obok. Ktoś wymienił porozumiewawcze spojrzenie, X zaczęła chichotać. Ja nie wiedziałam o co chodzi, ale ona nic nie chciała mi powiedzieć. Zarządziła jeszcze jeden toast na odwagę i zaczęła mnie ciągnąć do sąsiedniego pokoju. Y zaczął opowiadać o zasadach tej ,,gry” a ja stałam jak sparaliżowana. Jedna dziewczyna powiedziała, że chyba nas p*******o i wyszła z pokoju. Powinnam zrobić to samo, ale nie wiedzieć czemu, zostałam. Y wyciągnął rękę w moją stronę i spytał, czy bawię się z nimi, a X powiedziała, że mam nie być dzieckiem. Pomyślałam, że jakoś to będzie. Przecież wszyscy to robią i mają z tego przyjemność. Myliłam się. To było straszne. Modliłam się tylko, żeby to się skończyło. Po wszystkim miałam na udach krew i czułam się jak zwykła sz****. Wybiegłam z pokoju, bo mnie zemdliło. Czułam się okropnie. Po imprezie przez tydzień nie mogłam wyjść z łóżka. Po paru tygodniach okazało się, że X jest w ciąży. Ja miałam więcej szczęścia.

Teraz jestem w liceum. Nie mam kontaktu z nikim z tamtej imprezy. Z X też nie rozmawiam, bo po tym wszystkim nie potrafiłam jej wybaczyć, że mnie namawiała, choć to ja podjęłam tę decyzję przecież. Wszystko byłoby ok, gdyby nie to, że pół roku temu poznałam wspaniałego chłopaka. Jesteśmy razem 4 miesiące i jest naprawdę cudownie. Ostatnio jednak zaczęliśmy rozmawiać o seksie. Okazało się, że on jeszcze tego nie robił, bo cały czas czekał na kogoś wyjątkowego, a ja? Przecież nie mogę mu powiedzieć, że tak naprawdę to miałam już czterech… Na razie nie powiedziałam nic, ale wiem, że coś będę musiała powiedzieć. Tylko co? Wątpię, żeby on zrozumiał. Jeszcze nie wiem co mu powiem, ale wiem, że on nie może się dowiedzieć prawdy. Cały czas się boję, że X będzie chciała się zemścić za zerwanie kontaktu, albo spotkam kogoś z tamtej imprezy i wszystko się wyda…

Chciałam Was ostrzec, żebyście nie popełniły nigdy mojego błędu. Ta ,,gra” nie jest fajna i jeśli odmówicie wzięcia w niej udziału, to raczej pokażecie swoją dojrzałość i siłę. Bardzo żałuję, że wtedy nie zdawałam sobie z tego sprawy, bo teraz przez ten błąd, mogę stracić ukochaną osobę albo całe życie będę żyć w kłamstwie”.

Źródło zdjęć: https://www.pexels.com | http://weheartit.com

6 KOMENTARZE

  1. Każda prawda jest dobra . Pamiętaj ze jeśli nie powiesz mu prawdy co sie wydarzyło możesz stracić ukochanego . Trzymaj sie

  2. Ja zgadzam się niżej z dziewczynami mimo ,że dla ciebie to będzie trudne to mu to powiedz ,tak wiem ,że łatwo jest powiedzieć a trudniej wykonać.Ale w końcu do odważnych świat należy ,a żyje się tylko RAZ .Mam nadzieję kochana ,że wszystko będzie dobrze i dalej będziesz szczęśliwa w związku. Powodzenia i pamiętaj dasz radę ! :*

  3. Na Twoim miejscu powiedziałabym temu chłopakowi, co się stało. On zrozumie, jeśli wytłumaczysz mu wszystko tak, jak w tym mailu. Inaczej ciągle będziesz żyć w kłamstwie i strachu, że coś się wyda, a on i tak w końcu pozna prawdę. Natomiast gdy mu to powiesz, od razu Ci ulży.

    • Też tak uważam. Pamiętaj że kłamstwo prędzej czy później wyjdzie na jaw, a jeśli on cię naprawdę kocha to zrozumie. W liście powiedziałaś nam szczerze co myślisz, więc uważam że jeśli jemu też tak wszystko wytłumaczyć to zrozumie i będzie cię wspierał. Bądź silna.☺

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz swój komentarz!
Wpisz tutaj swoje imię