Walentynkowy zawrót głowy
Obraz Jill Wellington z Pixabay

Przeczytajcie list od naszej czytelniczki.

„Cześć, jestem nieśmiałą piętnastolatką uczęszczającą do pierwszej klasy licealnej. Piszę do Was z nadzieją, że otrzymam jakieś mądre rady. Nie ukrywam, że chciałabym, aby ten list został opublikowany na stronie jeszcze przed Walentynkami, ponieważ dotyczy on tematyki tego właśnie święta.

Od początku roku szkolnego podoba mi się starszy chłopak z mojego liceum, którego dosyć często widuję na przerwach lub mijam go na korytarzach. Niestety wydaje mi się, że on nawet nie zdaje sobie sprawy z mojego istnienia. Jest bardzo popularny i przebojowy, a ja, taka typowa szara myszka, która zawsze siedzi cicho i nie stać ją na modne ubrania. Nigdy nie miałam odwagi do niego zagadać, jednak skoro zbliżają się Walentynki… postanowiłam mu dać lizaka z małą karteczką, na której wydrukowałabym ozdobny napis: „Od cichej walentynki”. Oczywiście nie wręczę mu tego osobiście, a przez ”walentynkową pocztę” w postaci licealnej skrzynki na listy.

Pytanie do Was, lepiej napisać „od cichej walentynki” czy „od cichej walentynki z 1a”? Z jednej strony nie chciałabym, żeby on od razu się domyślił, ale z drugiej nie chciałabym również, żeby podejrzewał niewłaściwą osobę lub nawet wcale się nie zastanawiał od kogo ten upominek.

Pomóżcie mi proszę, w jaki sposób mogę mu subtelnie dać znać, że to ode mnie? (Jednocześnie za bardzo się nie narażając i nie robiąc z siebie desperatki).

Z pozdrowieniami dla kochanej Redakcji i wszystkich Czytelniczek,

– zestresowana już tym walentynkowym szaleństwem – Licealistka”.

Polecamy: Co kupić jej na Walentynki? Top 20 najlepszych pomysłów!

Walentynkowy zawrót głowy
braz Jill Wellington z Pixabay

4 KOMENTARZE

  1. Co prawda już dawno po Walentynkach, ale być może ktoś to przeczyta, więc podam tutaj mój pomysł.
    Moim zdaniem najlepszą opcją jest podpis, w którym ujawniasz klasę, a dodatkowo obok niego odbijasz szminkę, np. czerwoną, lub w twoim ulubionym kolorze. Karteczkę, na której będziesz się podpisywała, możesz spryskać swoimi perfumami, ale uważaj, żeby nie pozostawiły one plam, dlatego przetestuj wcześniej ich wpływ na papier; perfum najlepiej użyj przed podpisywaniem, aby później nie rozmazać podpisu czy szminki. Jeżeli jesteś odważna, możesz również zapisać mu swój numer telefonu, ale pisany szyfrem, do którego dorzucisz klucz – jednak ostrzegam, że choć rozwiązanie to jest bardzo śmiałe i z pewnością może zrobić na nim wrażenie, to jednak reakcja chłopaka zależy od jego dojrzałości – istnieje prawdopodobieństwo, że cię wyśmieje lub zacznie rozdawać numer kolegom. Ale jak to mówią, do odważnych świat należy 😉 Nie zniechęcaj się kombinuj.
    Bez względu na datę mojego komentarza, wszystkim młodym kobietom, które go czytają, życzę udanych i cudownych Walentynek! ♥

  2. ja dałąbym dodatkowo jakiś kontakt np nazwe na snapie email zeby mógł podziękować i zagadać, od razy nie zdradzając swoich danych

  3. Według mnie opcja z napisaniem, z której jesteś klasy jest lepsza. Będzie on wiedział, która klasa (ale jeśli) będzie się głowił, która to laska, więc tak naprawdę nie masz się co obawiać. No chyba, że powiedziałaś kumpeli i on, np. przyjdzie do klasy i będzie się pytał od kogo dostał tego lizaka, no i jak, np. kumpela zakabluje bo będzie się tym ekscytować, że przyszedł ciebie szukać no to już lipa. P.S. ja tak miałam dlatego piszę 🙂

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz swój komentarz!
Wpisz tutaj swoje imię