Zuzanna jest bardzo szczupła i dlatego stała się obiektem drwin.

,,Śmieją się ze mnie, bo jestem chuda",,Wiecie jak to jest codziennie budzić się ze strachem co się wydarzy w szkole? Czy ktoś znowu będzie mnie obrażał, czy może tylko będą szeptać za plecami? Nie? No to nawet nie wiecie jakie macie szczęście. Jestem Zuza. Dla większości SZKIELETOR Zuza. Ewentualnie Zuza ŚMIERĆ. Nie ma dnia, żeby ktoś nie powiedział mi czegoś przykrego na mój temat. Spytacie dlaczego? Po prostu jestem chuda, nawet bardzo. Nie mam anoreksji, ani się nie odchudzam. Po prostu mam szybką przemianę materii i nie mogę przytyć, chociaż bardzo chcę. Na dodatek jestem blada, bo mam anemię. 2 lata temu zaczęłam nagle rosnąć i zatrzymałam się na 175 cm. Nie chcę mówić ile ważę, ale noszę rozmiar xs/s. Zawsze chodziłam w luźnych ciuchach, ale przestały mi się podobać. Po prostu zmienił mi się gust i chciałam wyglądać bardziej kobieco. Dlatego przyszłam raz do szkoły w sukience, no i się zaczęło. Koleżanki zaczęły przeżywać, że mam anoreksję, ktoś podszedł i dał mi batonika, żebym w końcu coś zjadła, a z czasem zaczęły się wyzwiska i wytykanie palcami. Mama też jest szczupła i podobno po ciąży dopiero udało jej się trochę przytyć. Oczywiście nikogo to nie obchodzi, że sylwetkę zawdzięczam genetyce. Liczy się to, że jest temat do pośmiania się, że ,,Zuzka testuje wszystkie diety na raz” i że na halloween nie muszę szukać przebrania – wystarczy, że się nie pomaluję. Nawet nie wiecie jak mnie to boli. Moja przyjaciółka mówi, że laski tak naprawdę mi zazdroszczą płaskiego brzucha, ale sama nie wiem czy to o to chodzi. Pomału już nie daję rady. Czy ktoś był w podobnej sytuacji i ma jakąś poradę? Zaczęłam się zastanawiać, czy nie powinnam iść do psychologa, bo czasami to nie chce mi się nawet ruszyć z łóżka, jak mam widzieć te drwiące spojrzenia…”. Zuza, 16 lat.

Źródło zdjęć: http://favim.com | http://weheartit.com | http://pexels.com

16 KOMENTARZE

  1. Eh, mam podobny problem 🙁 Mam 16 lat, ważę 50 kg i mam 169 cm. W gimnazjum prawie każdy śmiał się ze mnie, słyszałam komentarze typu:”jaka chuda”, “śmierć”, “szkielet”, “wieczna deska”… Teraz idę do nowej szkoły i strasznie boje się, że ktoś będzie mnie przezywal. Jestem osobą bardzo wrażliwą i bardzo przejmuje się zdaniem innych. Naprawdę nie rozumiem ludzi, którzy obawiają kogoś, nie wiedząc nawet co przeżył, lub w jakiej jest sytuacji. Juz po prostu nie chce mi się ciągle powtarzać “Nie, nie jestem anorektyczka, zrozum to wreszcie”. Naprawdę nie mogą oni zrozumieć, że to jak w tej chwili wyglądam, nie zależy ode mnie? Jestem taka chuda, ponieważ w rodzinie mam samych chudzielcow. Mam szybka przemianę materii i na razie nic z tym nie zrobię, bo co z tego,że jem bardzo dużo. Po prostu nie mogę przytyć.
    Najbardziej boli mnie to, że przeżywa mnie także mój kuzyn, który mieszka ze mną kilkanaście lat.
    Zuza, mam nadzieje, ze uda ci się przytyć, wierzę w ciebie. Jak bardzo przeszkadzają ci opinie innych, to pójdź do psychologa 🙂 ja mam zamiar się za niedługo wybrać

    • Kochana ja miałam tak samo,do tego jestem bardzo wrażliwą osobą wiec bolała jeszcze bardziej.
      Przytylam pierwsze 5 kg dopiero w wieku 28lat,kolejne 10 kg po 30 stce.
      Ale da się. Jak ja mogłam, to Ty też . Zuza rób sobie koktajle z Banana, staraj się zwiększyć nieco kalorie. Masło orzechowe jest super. Jedz w odstępach 4-5 godz . Zawsze miej przy sobie jakiś napój, paczka lub baton. Dużo pierogów, 2 razy w tyg . Niestety idzie na to dużo kasy ale się uda uwierz mi. Acha i zero papierosów, alkohol ogranicz do minimum. Ja uwielbiałam tańczyć, niestety spałam wówczas dużo kalorii. Dużo się wysypisk.
      Trzymam kciuki.
      A jeśli chodzi o stroje,to jasne kolory,nigdy czerń. Rajstopy białe, żakardowe pogrubiaja mega nogi.Powodzenia.

  2. Mam identyczny problem ale ze mnie się również śmieją chłopacy. Również nie wiedziałam co robić, ale gdy inni zobaczyli że mam to głęboko i szeroko w dupie i zaczęłam się razem z nimi śmiać to teraz nie zdarza się to tak często. Jeżeli nie umiesz sobie z tym poradzić sama najlepiej idź ze swoją mamą do psuchologa! On Cię nie wyśmieje, ale pomoże. A wagą się nie przejmuj bo ja mam 13 lat i waże 40 kg. Ale niestety nikt w szkole nie może w to uwierzyć… Pozdrawiam cieplutko i TRZYMAJ SIĘ!!!

  3. spoczko, ten sam problem (48kg/170cm), ludzie potrafili podejść do mnie tylko po to żeby mi powiedzieć, że jestem chuda (wow, dzięki za info!) a do jakiegokolwiek bym lekarza nie poszła to wszyscy na wstępie stwierdzają anoreksję… irytujące ale da się przyzwyczaić, a jak się wyjdzie już ze szkoły to wgl luz. nabrałam też trochę więcej wagi, z czasem się wszystko kształtuje, a lepsza chudość niż grubas 😉 i pamiętaj: ”Denerwowanie się na debili to jedynie mszczenie się na własnym zdrowiu za cudzą głupotę” a tylko debile wytykają palcami i zajmują się cudzym życiem

  4. Nie przejmuj się ! Ja mam 16 lat wazę 40 kg i wysmiwaja mnie np od deski. Jest to przykre nawet bardzo bo jest to rzecz na która nie mam wplywu. Ale nie poddaje się. Jestem szczupła po tacie
    Ale zeby im wszystkim pokazac ze mam ich gdzieś zalozylam bloga. Pragnę osiągnąć sukces żeby im pokazać i sobie udowodnić ze mogę ! Jem duzo , nie ograniczam się do jakichś kalori diet Itd. Życzę powodzenia !

  5. Hej,nie przejmuj się nimi.Mam 15 lat a wzrost taki jak Ty i ważę 52 kg.
    Mówią niestety,że mam anoreksję,podobnie jak Tobie.Ja to olewam.
    Przyznam,że kiedyś zmierzałam się z tą chorobą,ale teraz jak na razie jest dobrze:)
    One Ci po prostu zazdroszczą.Dodam też przezywają mnie od desek,bo mam małe piersi.Czasami też zastawiam się czy nie pójść do psychologa..

  6. W pewnym okresie mojego życia też przeżywałam takie chwile. A mam tylko 14 lat. Jem dużo, mam 165 wzrostu a ważę 36kg. Mimo tego jestem chuda i mam długie nogi.Zamiast iść w boki idę w górę. Na całe szczęście trochę zmieniłam swoje życie, gram w siatkówkę i jestem cheerleaderką pani powiedziała, że właśnie tam mnie potrzebują 🙂 Pamiętaj, aby się nie poddawać i walczyć do samego końca, bo naprawdę warto 🙂 Trzymam kciuki <3

  7. Zuza ;D nie przejmuj sie ;D zgadzam sie z kolezankami powyzej o tym ze ci poprostu zazdroszcza . moja przyjaciolka spotkala sie tez z tym samym problemem. Byla ciagle wysmiewana w szkole za to jak wyglada (tyljo z mala roznica ze jest od cb troche nizsza) . ale zaczela budowac sb tkanke miesniowa i wlaczac sb do posilkow cor wiecej rzeczy (ze z jednej str nabrac odrobine masy a z drugiej zeby to ,,przemienic” w miesnie)
    Po 2 latach nabrala nieco ksztaltow . jak juz pisalam nie przejmuj sie i glowa do gory ;D

  8. Nie martw się do nie dawna byłam w takiej samej sytuacji ale teraz udało mi się trochę przytyć i wiem przynajmniej kto zawsze był moim przyjacielem a kto udawał.

  9. Z innego powodu i w podstawówce ale wiem jak jest ciężko. Ja uciekałam do biblioteki żeby nikt mnie nie widział, ale to tylko chwila ucieczki. Ponieważ z większością mojej klasy mieszkałam w tej samej miejscowości to często bałam się wychodzić. Znalazłam sobie hobby. Zaczęłam jeździć konno. Nowe środowisko nowi ludzie. Kontakt z kimś kto traktował mnie jak człowieka, a nie jak popychadło i samymi końmi pomógł mi zbudować pewność siebie i kiedy ludzie zauważyli, że to co mówią na mój temat mam gdzieś i nauczyłam się co, kiedy i komu najlepiej odpowiedzieć przestali mnie męczyć. Znajdź pasję, poznaj nowych ludzi dla których chcesz żyć.
    Powodzenia 😉

  10. Anorektyczka, śmierć, chudzielec. Spokojnie 🙂 mi tez tak mówili ale nabralam do tego dystansu i wszyscy wiedzą że chce przytyc i widza ze bardzo dużo jem ? 52 kg / 168 cm wiec wydaje mi się ok waga 🙂
    Teraz jedyne komentarze to ze nie mam cyckow xd ale jakoś nie narzekam 😀

  11. Nie masz się czym przejmować. Ja również sądzę, że Twoje koleżanki Ci zazdroszczą. Całkiem niedawno miałam taki sam problem, jak Ty. A po poradę do psychologa zawsze warto się udać. Ja skorzystałam z tego szkolnego i nie żałuję. Teraz często odwiedzam panią psycholog 🙂

  12. Zuza, nie przejmuj sie zdaniem innych 🙂
    Jestem w podobnej sytuacji tyle, że jestem nizsza ;p ale identyczny problam mam tak jak ty. Też nie dawalam sobie rady z tym ze prez sylwetke jestem wysmiwana lecz z czasem poprostu tych ludzi ignorowalam i miallam ich głeboko w 4 literach. posmiali sie, pośmiali i dali sobie spokoj 😉

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz swój komentarz!
Wpisz tutaj swoje imię