jak zdobyć zaufanie rodziców
Źródło: Cutewallpaper.org/21/sad-girl-tumblr/view-page-21.html

Malwina tworzy w myślach swój własny świat, w którym jej życie wygląda zupełnie inaczej niż w rzeczywistości. Dziewczyna martwi się, jak zareagowaliby na to inni, gdyby się o tym dowiedzieli.

Każdy z nas oddaje się od czasu do czasu swoim marzeniom i nie ma w tym nic nadzwyczajnego. Co jednak, jeśli w myślach kreujemy alternatywną rzeczywistość i zatracamy się w niej, np. na kilka godzin? Malwina zastanawia się, czy wszystko jest z nią w porządku.

,,Mam swój wymyślony świat. Czy jestem dziwna?”

,,Hej, jestem Malwina i chciałam opowiedzieć Wam o moim nietypowym hobby. Od jakiś dwóch lat mam swój wymyślony, alternatywny świat. Jestem w nim główną bohaterką, ale mieszkam w innym miejscu, wyglądam inaczej i w zasadzie wszystko jest pozmieniane.

W moim świecie jestem piękna i bogata, a przede wszystkim mam mnóstwo przyjaciół. Ukończyłam już szkołę i jestem pisarką oraz influencerką. Zarabiam dużo i często podróżuję po świecie. Tak naprawdę to byłam tylko raz w życiu za granicą, w Czechach. Moi rodzicie zarabiają średnio, a że mam jeszcze dwójkę rodzeństwa, to nie stać nas na wyjazdy gdzieś dalej. Nie chcę zresztą pisać o tym, jak jest w rzeczywistości, bo staram się o tym nie myśleć. Chyba dlatego wymyśliłam sobie alternatywny świat.

Czasami się zastanawiam, czy ja jestem normalna. To już trwa tak długo. Próbowałam nie raz z tym skończyć, ale potem miałam gorszy dzień i znowu uciekałam w świat fantazji. Myślę, czy nie założyć bloga albo nie zacząć opisywać swoich wymyślonych przygód na Wattpadzie, ale boję się hejtu albo tego, że nikt nie będzie chciał czytać moich wypocin i zwątpię w siebie jeszcze bardziej.

Powiedzcie mi, czy ja jestem jakaś dziwna? A może ktoś miał podobnie? Czy z tego się wyrasta? Czasami mam wrażenie, że tracę mnóstwo czasu, a nic mi to nie daje, bo przecież i tak trzeba będzie wrócić do szarej rzeczywistości… Dziękuję za przeczytanie mojego listu”.
Pozdrawiam

Polecamy: ,,Mama grzebie w moich rzeczach. Co robić?!”

smutna dziewczyna

3 KOMENTARZE

  1. Też kiedyś tak miałam i w sumie z wiekiem mi przeszło. Nie chodzi mi o to, że jesteś dziecinna, broń boże, ale myślę, że u Ciebie też tak będzie. Po prostu pójdziesz do nowej szkoły, zaczniesz studia, poznasz nowych ludzi, wyprowadzisz się z domu, czyli zmienisz coś w swoim życiu i wtedy to samo naturalnie przejdzie, bo nie będziesz mieć już tyle czasu. Na pewno nie jesteś dziwna i kiedyś z sentymentem będziesz myślała o tym hobby 🙂

  2. Ja również mam taki świat, przyjaciółki mają swoje życie, rodziny i ważniejsze sprawy, poprostu czuje się samotna. Od X lat w głowie rysuje sobie swój własny świat w którym wszystko toczy się wokół mnie, wszyscy mnie szanują, lubią i podziwiają, czyli odwrotnie do rzeczywistości, bo w niej jestem nieśmiała,mało towarzyska i nieszczęśliwa. Alternatywą tego świata może być czytanie książek które również pozwalają zapomnieć o rzeczywistości. Mimo czytania,ja lubię ten świat bo poprawia mi humor, jednak jedyne nad czym się zastanawiam to jest to, że ten fantastyczny świat jest tak idealny, że nie chce sie czasami wracać myślami do tego prawdziwego życia i humor sie psuje. Ale póki moje życie sie nie zmieni, mój wymyślony świat też nie zniknie bo jestem wtedy szczęśliwsza. Powodzenia w zrównoważeniu tych dwóch światów.

  3. Oj uwierz mi dziewczyno, że nie jesteś sama. Ja wiele lat temu nie miałam żadnej koleżanki a w domu nikt nie zwracał na mnie uwagi. Wymyśliłam sobie najlepszą przyjaciółkę, o której zawsze marzyłam, w myślach prowadziłam z nią dialogi, wyobrażałam sobie jej postać i zawsze przy mnie była, przez co w wielu czasem nawet trudnych sytuacjach nie czułam się sama. Później wymyśliłam sobie jeszcze jeden świat, w którym jestem jedną z najsławniejszych piosenkarek i aktorek młodego pokolenia, mam sławnego brata, mieszkam w Nowym Jorku, mam sławnych znajomych. Wiele razy wyobrażałam sobie że mam iść na jakąś galę czy wywiad i wymyślałam sobie rozmowy. Gdy się maluję to często udaję że nagrywam liva na instagrama. I to trwa latami. I dopóki jestes obecna w prawdziwym życiu, to nie ma w tym nic złego. Fajnie jest żyć w innym świecie bo poprostu czujemy się tam lepiej. Jesteśmy kimś kim zawsze marzyliśmy być. Jesteśmy szczęśliwsi. I cieszę się, że nie jestem jedyna. Myślę, że wiele ludzi ucieka do wymyślonego świata, w którym tworzą nową postać.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj